Poradnik

Czym jest kredyt we frankach - pozew indywidualny - klauzula abuzywna - koszty pozwu

poznaj ABC frankowicza

ABC Frankowicza #38 CHF bije rekordy – lepiej nie będzie - 20.07.2022 r.

W ostatnim czasie kurs franka szwajcarskiego osiąga rekordowo wysokie poziomy. Jego poziom (4,82 zł) jest wyższy nawet od kursu euro, który obecnie wynosi 4,77 zł.

W dniu 16 czerwca 2022 r. Szwajcarski Bank Narodowy (SBN) zdecydował o podwyżce stóp procentowych o 0,5 punktu procentowego. Na początku czerwca kurs franka wynosił około 4,45 zł, natomiast bezpośrednio po podwyżce umocnił się do ok. 4,62 zł. Wzrost stóp procentowych w Szwajcarii oraz umocnienie franka powoduje, że raty kredytów hipotecznych waloryzowanych do CHF idą w górę.

Przewodniczący Szwajcarskiego Banku Narodowego przekazał, że utrzymująca się presja inflacyjna oznacza, że prawdopodobnie konieczne będzie dalsze zaostrzenie monetarne. Najprawdopodobniej we wrześniu bank centralny Szwajcarii podniesie stopy procentowe o kolejne 0,5 punktu procentowego. Eksperci również nie mają złudzeń, że nastąpią kolejne podwyżki stóp w Szwajcarii i może to nastąpić nawet wcześniej niż we wrześniu. Argumentem za takim scenariuszem ma być podniesienie stóp procentowych prze Europejski Bank Centralny. Powyższe spowoduje dalszy wzrost rat i salda kredytów frankowych.

W perspektywie najbliższych kilku lat nic nie wskazuje na to, aby cokolwiek mogło zatrzymać wzrost kursu franka szwajcarskiego, a tym samym rosnące raty i saldo kredytu frankowego. Pierwsza podwyżka stóp procentowych w Szwajcarii oraz zapowiedzi kolejnych podwyżek i inflacja spowodowały wzrost zainteresowania możliwością unieważnienia umowy kredytu frankowego. Wybór drogi sądowej jest bardziej korzystny niż zawarcie ugody z przewalutowaniem na kredyt złotowy. To drugie rozwiązanie wiąże się bowiem z wyższymi ratami kredytu oraz brakiem rekompensaty za dotychczasową spłatę rat po zawyżonym kursie franka szwajcarskiego.

W tym momencie skierowanie sprawy do sądu jest najbardziej uzasadnione finansowo. Pozwoli to na pozbycie się kredytu, którego raty i saldo uzależnione jest m.in. właśnie od działań Szwajcarskiego Banku Narodowego czy panującej inflacji.

Zapraszamy do kontaktu pod numerem 608 649 107 lub na adres email: kancelaria@kppp.pl, w celu przygotowania analizy umowy i szacunkowych korzyści w przypadku wygranej.

ABC Frankowicza #37 Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r. szansą dla przedsiębiorców? - 13.07.2022 r.

Długo wyczekiwane uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r. nie rozwiewa wszystkich wątpliwości.

Dla przypomnienia wskazujemy, że teza uchwały sprowadzała się do rozszerzenia podstaw prawnych umożliwiających unieważnienie umowy kredytu we frankach. Sąd Najwyższy stwierdził, że postanowienia umowne dotyczące przeliczania kwoty wypłaty oraz spłaty odnoszące się do waluty obcej są sprzeczne z naturą stosunku prawnego. Dotychczas przeważał pogląd, że unieważnić umowę kredytu można przede wszystkim, gdy kredytobiorcą jest konsument na podstawie przepisów odnoszących się wyłącznie do nich.

O ile teza uchwały brzmi jak powyżej, to z uzasadnienia ciężko doszukiwać się jasnego i ostatecznego jej potwierdzenia. Zdaniem Sądu samo istnienie niedozwolonych postanowień nie skutkuje automatycznie bezwzględną nieważnością umowy. Skutkiem jest ich bezskuteczność względem konsumenta. Sąd Najwyższy wychodzi z założenia, że konsumentowi należy się większa ochrona prawna niż przedsiębiorcom. Konsekwencją powyższego jest to, że konsument może następczo udzielić „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody” na wadliwe postanowienia i w ten sposób zapewnić dalsze obowiązywanie umowy. Tym samym konsument może zdecydować, czy chce utrzymać umowę w mocy, czy żąda by umowa nie wiązała go w całości.

W odniesieniu do sytuacji prawnej przedsiębiorców Sąd Najwyższy przyjął, że co do zasady sprzeczne z naturą stosunku zobowiązaniowego są postanowienia umowne dające prawo jednej ze stron do swobodnego ustalania wysokości zobowiązania drugiej. Sąd Najwyższy zauważył przy tym, powołując się na dorobek prawny innych państw, że w takim przypadku możliwe jest utrzymanie w mocy umowy i jej kontynuowanie, gdy istnieje możliwość ustalenia treści stosunku prawnego w oparciu o kryteria, według których ustalenie powinno nastąpić. Określenie takich kryteriów może wynikać z umowy stron. Sąd Najwyższy podkreślił, że w prawie polskim nie ma norm, które pozwalałyby na uzupełnienie stosunku prawnego o kryteria określenia treści świadczenia. Tym samym, jeżeli zapisy umowy nie pozwalają na ustalenie treści stosunku prawnego umowę taką należy unieważnić z uwagi na sprzeczność z naturą stosunku postanowienia. Jednocześnie Sąd Najwyższy nie wyklucza, że sądy rozstrzygając sprawy przedsiębiorców w kwestii uprawnienia jednej strony do określania wysokości świadczenia, będą mogły w szczególnych sytuacjach odwoływać się do zasad współżycia społecznego lub ustalonych zwyczajów. Co jednak każdy sąd będzie musiał indywidualnie zbadać.

Wobec uzasadnienia uchwały mamy zatem sytuację, w której roszczenia przedsiębiorców przeciwko bankom stają się uzasadnione, aczkolwiek rozstrzygnięcie sądu może sprowadzać się albo do unieważnienia umowy, albo do zmiany jej treści.

ABC Frankowicza #36 Czy spłata kredytu zamyka drogę sądową? - 07.07.2022 r.

Zazwyczaj umowy kredytu zawierane są z bankiem na wiele lat. Część kredytobiorców decyduje się dokonać całkowitej spłaty kredytu przed upływem okresu kredytowania. Czy stanowi to przeszkodę w skierowaniu sprawy do sądu? Co do zasady nie, natomiast są sytuacje, które mogą wykluczać drogę sądową.

Kredytobiorca po całkowitym spłaceniu kredytu zarówno przed upływem okresu kredytowania, jak również w przypadku spłaty zgodnie z harmonogramem (krótki okres kredytowania) może żądać zwrotu pieniędzy od banku.

Samo dokonanie spłaty kredytu nie zamyka możliwości dochodzenia przez kredytobiorców od banku roszczeń wynikających z podpisanej umowy kredytu. Inaczej jednak będą sformułowane żądania pozwu, które wynikają z zakończenia stosunku prawnego łączącego kredytobiorcę z bankiem wobec upływu czasu na jaki został zawarty, a inaczej będą się kształtować te dotyczące umowy kredytu spłaconego przed upływem całego okresu kredytowania (umowa trwająca).

W przypadku bowiem umowy kredytu spłaconego zgodnie z harmonogramem, żądanie nie obejmuje ustalenia nieważności umowy (tak jak ma to miejsce, gdy spłata nastąpiła przed upływem okresu trwania umowy), a wyłącznie roszczenie o zapłatę. Po dokonaniu całkowitej spłaty kredytu kredytobiorcę z bankiem nie wiąże już żadna relacja. Kredytobiorca nie ma już wówczas interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy. Ponadto, w przypadku dokonania całkowitej spłaty kredytu hipoteka będąca zabezpieczeniem kredytu ulega wykreśleniu, stąd pozew obejmuje wyłącznie roszczenie o zapłatę.

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku, gdy kredyt został całkowicie spłacony 10 lat przed skierowaniem sprawy do sądu. Wówczas roszczenie o zapłatę jest już przedawnione. Dlatego rekomendujemy Klientom nie zwlekać ze złożeniem pozwu do sądu (przerywa bieg przedawnienia).

Oczekiwanie na ruch banku i zaproponowanie przez niego ugody jest bezcelowe. Banki rzadko proponują kredytobiorcom zawarcie ugody w przypadku, gdy kredyt został całkowicie spłacony. Jedyną możliwością dochodzenia swoich roszczeń jest wystąpienie na drogę sądowa.

W przypadku kredytów całkowicie spłaconych sądy najczęściej uwzględniają żądania kredytobiorców, czyli zasądzają co najmniej kwotę wynikającą z różnicy między kwotą wypłaconą przez bank, a kwotą  wpłaconą przez kredytobiorcę. Po prawomocnym wyroku uwzględniającym powództwo kredytobiorców sprawy są kierowane do egzekucji komorniczej.

Niektóre banki starają się uniknąć zapłaty bądź odwlec ją w czasie składając wnioski o wstrzymanie wykonalności orzeczeń sądu drugiej instancji oraz skargi kasacyjne. Niemniej jednak wnioski składane przez banki są oddalane przez sądy.

W sytuacji gdy kredyt jest całkowicie spłacony przez kredytobiorcę, po korzystnym zakończeniu postępowania, tj. po uzyskaniu prawomocnego wyroku kredytobiorca nie musi uzyskiwać nowych dokumentów od banku np. harmonogramu spłat rat kredytu. W przypadku stwierdzenia przez sąd nieważności umowy kredytu, kredytobiorca nie będzie musiał się obawiać o ewentualne rozliczenia z bankiem lub kwestie dotyczące wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej.

Niemniej jednak powyższa sytuacja jest zależna od nominalnej wartości spłaty kredytu jak również indywidualnej sytuacji prawnej i faktycznej kredytobiorcy. Chodzi tutaj przede wszystkim o zakres przedawnienia roszczeń banku.

Termin przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału, zgodnie z najnowszym orzecznictwem Sądu Najwyższego (uchwała III CZP 6/21) wynosi 3 lat. Termin ten zaczyna biec dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę (konsumenta) wiążącej świadomej, wyraźnej i swobodnej decyzji o tym, iż nie chce być związany umową.

ABC Frankowicza #35 Co ze sprawą frankową w przypadku rozwodu? - 30.06.2022 r.

Umowa kredytu łączy kredytobiorców z bankiem na lata. W tym czasie może wydarzyć się naprawdę wiele. Warto mieć jednak na uwadze, że zarówno rozwód, jak i zwolnienie z długu nie stoją na przeszkodzie, aby ustalić nieważność umowy kredytu we frankach. Jest to co prawda sytuacja, która wymaga innego podejścia zarówno merytorycznego, jak i formalnego, ale z takimi samymi szansami na wygraną, jak inne.

Sąd rozstrzygając sprawę skupia się przede wszystkim na okolicznościach związanych z zawarciem umowy. Tym samym podmioty, które podpisały umowę kredytu muszą uczestniczyć w procesie. Co prawda ich udział może być zminimalizowany przez pełnomocnika np. poprzez powołanie tylko jednego z małżonków celem przesłuchania, aczkolwiek nie jest wykluczone, że sąd z własnej inicjatywy będzie chciał przesłuchać także drugiego kredytobiorcę. Osoba, która odstąpiła od kredytu być może zatem w ogóle nie będzie musiała pojawić się w sądzie. Wówczas pouczenie o skutkach nieważności umowy sąd odbierze od niej na piśmie – co z pewnością oszczędzi stresu byłym małżonkom. Te decyzje jednakże nie zależą wyłącznie od kredytobiorców i ich pełnomocnika, a przede wszystkim pozostają w gestii sądu. Pełnomocnik może składać odpowiednie wnioski o ograniczenie udziału osoby, która obecnie z kredytem w ogóle nie jest związana.

Powyższe odnosi się także do byłych małżonków, którzy przeprowadzili już podział majątku. Podziałowi podlegają bowiem jedynie aktywa, zatem wszelkie długi, w tym związane z obowiązkiem spłaty kredytu nadal dotyczą obu byłych małżonków. Zarówno dla banku, jak i sądu nie ma znaczenia, że kredytobiorcy nie pozostają już w związku małżeńskim i w jakiś sposób uregulowali swoje sprawy majątkowe.

ABC Frankowicza #34 Do jakiego sądu mogę skierować sprawę frankową - 22.06.2022 r.

Ze względu na liczne pytania naszych Klientów o właściwość sądu, do którego skierować można pozew przeciwko bankowi w sprawie frankowej, wskazujemy jakie sądy pozostają właściwe w tego typu sprawach.

Pierwsza możliwość przewiduje prawo do wniesienia pozwu według właściwości miejscowej ogólnej. Według niej można skierować pozew do sądu właściwego dla siedziby banku. Z tego względu znaczna część spraw kierowana jest do Sądu Okręgowego w Warszawie z uwagi na siedzibę większości banków, która znajduje się w Warszawie.

Co istotne, frankowicz może również skorzystać z właściwości przemiennej, według której pozew skierować można również do sądu właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub siedzibę powoda. Umożliwia to wprowadzony nowelizacją kodeksu postępowania cywilnego art. 372, zgodnie z którym „Powództwo o roszczenie wynikające z czynności bankowej przeciwko bankowi, innej jednostce organizacyjnej uprawnionej do wykonywania czynności bankowych lub ich następcom prawnym można wytoczyć przed sąd właściwy dla miejsca zamieszkania albo siedziby powoda”.

Możliwość skierowania pozwu do sądu właściwego ze względu na miejsce zamieszkania powoda powoduje, że nie jest konieczny dojazd do sądu odległego od miejsca zamieszkania oraz ponoszenia związanego z tym kosztu.

Większość spraw jest jednak kierowanych do Sądu Okręgowego w Warszawie XXVIII Wydziału Cywilnego, bowiem wydział ten dedykowany jest do rozpoznawania spraw frankowych. Miesięcznie wpływa do niego ok. 3500 spraw.

Istotne pozostaje także ustalenie czy sprawa zostanie skierowana do sądu rejonowego czy okręgowego. Do sądu okręgowego kierowane są pozwy, w których wartość przedmiotu sporu przekracza 75.000 zł, wobec czego – ze względu na znaczne kwoty roszczeń – w większości spraw właściwym pozostaje sąd okręgowy.

Dla frankowiczów, którzy planują wystąpić do sądu z roszczeniem przeciwko bankowi ważny pozostaje fakt, że w maju swoją siedzibę zmienił bank Raiffeisen, wobec czego właściwym do rozpoznawania spraw frankowych będzie Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie I Wydział Cywilny, a nie jak dotąd Sąd Okręgowy w Warszawie XXVIII Wydział Cywilny.

ABC Frankowicza #33 Kluczowe uchwały Sądu Najwyższego na korzyść frankowiczów - 10.06.2022 r.

Rok 2022 dotychczas przyniósł nam dwie bardzo istotne uchwały Sądu Najwyższego, które bezsprzecznie opowiadają się za korzystnym dla frankowiczów rozstrzyganiem sporów.

Pierwsze orzeczenie Sądu Najwyższego zapadło w dniu 3 lutego 2022 r. (sygn. akt: II CSKP 975/22). Sąd Najwyższy uznał za nieważną umowę kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego z uwagi na użycie w niej niedozwolonych klauzul umownych. Jednocześnie Sąd Najwyższy podkreślił, że nie jest możliwe uzupełnienie umowy poprzez odesłanie do kursów NBP. Dalsze obowiązywanie umowy może mieć miejsce wyłącznie wówczas, gdy konsument udzieli na to zgody. A z uwagi na nieuczciwość mechanizmu indeksacji umowa musi być uznana za nieważną. W tym miejscu warto napomknąć o poprzednim wyroku Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., któremu nadano moc zasady prawnej, a w którym to Sąd wskazał, że niedozwolone postanowienia umowne są od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta.

Drugie orzeczenie Sądu Najwyższego wydane zostało w dniu 28 kwietnia 2022 r. (sygn. akt: III CZP 40/22). Jest ono kluczowe dla frankowiczów. Sąd Najwyższy stwierdził bowiem, że „Sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art. 3851 k.c.” Tym samym Sąd Najwyższy dał kolejną podstawę prawną do unieważnienia umów tzw. kredytów frankowych. Co więcej, Sąd Najwyższy umożliwił skuteczne dochodzenie swoich roszczeń również przedsiębiorcom. Dotychczas z ochrony prawnej mogły korzystać wyłącznie osoby, które zawarły umowę kredytu w celu konsumenckim. Po wydaniu ww. uchwały umowa kredytu może zostać unieważniona także w przypadku, gdy kredyt został udzielony w celu m.in. prowadzenia działalności gospodarczej. Samo bowiem istnienie w umowie klauzul abuzywnych/niedozwolonych skutkuje nieważnością takiej umowy, bez względu na to jaki podmiot podpisał umowę.

Jakie wnioski należy wyciągnąć z powyższego? Otóż kredytobiorcy nie powinni obawiać się złożenia pozwu do sądu, nie powinni obawiać się również rozstrzygnięcia jakie w nim zapadnie. Linia orzecznicza w Polsce jest już ukształtowana i korzystna dla frankowiczów. Co więcej, podstawy prawne umożliwiające unieważnienie umowy kredytu są rozciągane na kolejne podmioty. Zauważalny jest zatem prokonsumencki trend w orzecznictwie. Być może w przyszłości pozwoli on na jeszcze szybsze uzyskiwanie pozytywnych wyroków. Wobec bowiem jasnego stanowiska sądów wyższej instancji banki ze względów ekonomicznych nie będą miały podstaw do odwoływania się od wyroków sądów I instancji. Tym samym kredytobiorcy będą mogli cieszyć się wygraną już po pierwszej rozprawie.

ABC Frankowicza #32 Planowane podwyższenie stóp procentowych w Szwajcarii – kolejne zagrożenie dla Frankowiczów - 03.06.2022 r.

W ostatnim czasie pojawia się wiele informacji wskazujących na to, że w Szwajcarii wzrosną stopy procentowe. Członek zarządu Szwajcarskiego Banku Narodowego (SBN) Andrea Maechler ostrzega, że utrzymująca się wysoka inflacja będzie właśnie oznaczać zaostrzenie polityki monetarnej. To wiadomość, która będzie miała wpływ na Frankowiczów.

Eksperci wskazują na dynamikę kwietniowej inflacji w Szwajcarii, która osiągnęła 2,5 proc. rok do roku. Natomiast średni poziom inflacji w całym roku ma przekroczyć w Szwajcarii cel inflacyjny na poziomie 2 proc. Powyższe wystarcza, aby Szwajcarski Bank Narodowy podjął działania mające na celu podniesienie stóp procentowych.

Ostatni raz stopy procentowe w Szwajcarii zostały podniesione w 2007 r. Natomiast od 2015 r. koszt pieniądza w Szwajcarii wynosi minus 75 punktów bazowych. W związku z podniesieniem stóp procentowych atrakcyjność franka szwajcarskiego się zwiększy. Skala podwyżek może łącznie wynieść 75 punktów bazowych, a cykl rozpocznie się we wrześniu i może zakończyć się w marcu 2023 r.

Działania Szwajcarii w związku z rosnącą inflacją będą wpływać również na Frankowiczów. W związku z umocnieniem się szwajcarskiej waluty należy zapomnieć o niższym kursie franka w relacji do polskiej złotówki. W tym miejscu należy przypomnieć wydarzenia z 15 stycznia 2015 r., kiedy to Szwajcarski Bank Narodowy przestał bronić swojej waluty, a kurs franka wzrósł z poziomu 3,55 PLN do około 4,30 PLN, a w krytycznym momencie sięgał nawet 5,20 PLN. Powyższe spowodowało wzrost rat i salda zadłużenia w przypadku kredytów frankowych. Natomiast dzięki działaniom Szwajcarskiego Banku Narodowego polegającym na obniżeniu stóp procentowych kurs spadł poniżej 4,00 PLN, następnie utrzymując się na poziomie 4,00 PLN.

Zapowiadane podniesienie stóp procentowych w Szwajcarii oznacza, że frank będzie jeszcze droższy. Już teraz frank szwajcarski kosztuje 4,46 PLN. Przełoży się to nie tylko na wzrost raty kredytu, ale i na wzrost jego salda.

W perspektywie najbliższych kilku lat nic nie wskazuje na to, aby cokolwiek mogło zatrzymać wzrost kursu franka szwajcarskiego względem złotówki. Zapowiedzi podwyższenia stóp procentowych w Szwajcarii oraz inflacja spowodowały wzrost zainteresowania możliwością unieważnienia umowy kredytu frankowego. Na ten moment jest to najbardziej uzasadnione finansowo rozwiązanie, które pozwoli na pozbycie się kredytu, którego saldo uzależnione jest m.in. od działań Szwajcarskiego Banku Narodowego czy inflacji.

W związku z powyższym jest to sygnał dla Frankowiczów, którzy zastanawiają się czy warto iść do sądu i walczyć o swoje prawa. Zapraszamy do kontaktu pod numerem +48 512 024 108 lub na adres email: kontakt@wygrywamyzbankami.pl, w celu przygotowania analizy umowy i szacunkowych korzyści w przypadku wygranej.

ABC Frankowicza #31 Ile trwa sprawa frankowa? - 25.05.2022 r.

Przed wszczęciem postępowania w tzw. sprawach frankowych kancelaria w uzgodnieniu z klientem musi podjąć szereg decyzji, aby sprawa została rozpoznana w sposób najkorzystniejszy dla kredytobiorcy.

Czas trwania procesu frankowego można podzielić na 3 etapy.

Pierwszy z nich, to etap przygotowania sprawy do wniesienia jej do sądu. Procedurę tę wszczyna złożenie przez kredytobiorcę wniosku do banku o wydanie zaświadczenia o dokonanych spłatach rat kredytu. Dopiero po jego otrzymaniu kancelaria może przystąpić do dokonania precyzyjnego wyliczenia sum należnych klientowi. Otrzymanie zaświadczenia mimo, że wydaje się być czynnością nieskomplikowaną, czysto techniczną – trwa dość długo. Nie jest ono wydawane przez bank „od ręki” – średni czas oczekiwania na wydanie przez bank zaświadczenia to ok. 1 miesiąc, a niekiedy nawet 2 miesiące. Po uzyskaniu zaświadczenia, kancelaria przystępuje do podsumowania dokonanych przez klienta wpłat i wzywa bank do dobrowolnego ich zwrotu, wyznaczając bankowi termin 7 dni. Po upływie tego terminu, roszczenie staje się wymagalne.

Do czasu trwania sprawy frankowej należy doliczyć również czas, który kancelaria potrzebuje do przygotowania pozwu. W przypadku naszej kancelarii, to maksymalnie 8 tygodni od wymagalności roszczenia – tj. od upływu terminu, w którym bank mógł dobrowolnie zwrócić kredytobiorcy środki.

Na drugi etap sprawy frankowej składa się czas trwania postępowania przed sądem. Jego długość zależy przede wszystkim, od tego jaki sąd wybierzemy. Postępowanie przed sądem I instancji zazwyczaj trwa od 6 miesięcy do 2 lat. Najszybciej działającymi sądami w Polsce są obecnie Sąd Okręgowy w Szczecinie i Sąd Okręgowy w Katowicach. Przed tymi sądami postępowanie trwa najkrócej, niekiedy tylko kilka miesięcy. Jednym z sądów, przed którym postępowanie trwa najdłużej jest natomiast Sąd Okręgowy w Warszawie. Utworzono tam wyspecjalizowany w sprawach frankowych wydział, który zajmuje się tylko takimi sprawami. W wydziale tym zatem wykształciło się dość jednoznaczne orzecznictwo, korzystne dla kredytobiorców, stąd wiele spraw wnoszonych jest do tego sądu i tym samym należy liczyć się z długim czasem oczekiwania na zakończenie procesu.

Ostatni etap to postępowanie przed sądem II instancji, zazwyczaj wszczęte na skutek apelacji banku. Postępowanie to, mimo że najczęściej nie wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego, trwa około 1 roku. Dopiero po tym czasie i oddaleniu apelacji, sprawa staje się prawomocnie zakończona. Wówczas na banku spoczywa obowiązek wypłaty zasądzonych w wyroku kwot na rzecz klienta.

Postępowanie sądowe jest więc co do zasady procesem długotrwałym – z uwagi na jego złożoność, ale również między innymi przez duże obciążenie sądów. Wydłużony czas oczekiwania na zakończenie postępowania może być niejako zrekompensowany wskutek uwzględniania wniosku o zabezpieczenie roszczenia i wstrzymanie obowiązku płacenia rat kredytu aż do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Czas trwania procesu i związany z tym stan niepewności jest więc wówczas mniej dotkliwy dla kredytobiorcy, którego nadal wprawdzie wiąże z bankiem umowa, ale nie spłaca wysokich rat kredytu.

ABC Frankowicza #30 Czy na sprawę frankową wzywani są świadkowie? - 16.05.2022 r.

Odpowiedź na powyższe pytanie nie jest jednoznaczna. W pierwszej kolejności należy wytłumaczyć kto może być świadkiem w sprawie frankowej.

Świadkiem co do zasady powinna być osoba, która ma wiedzę o okolicznościach podlegających udowodnieniu w procesie sądowym. Banki natomiast bardzo często wnoszą o przesłuchanie w charakterze świadka osób, które nie mają żadnej wiedzy o umowie kredytu będącej przedmiotem postępowania. Nie były obecne przy zawieraniu takiej umowy, nie miały kontaktu z powodami, nie mają informacji o przyczynach udzielenia kredytu. Tym samym często przesłuchanie takiego świadka nie ma żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy i Sądy pomijają wnioski banku. Coraz częstszą praktyką Sądów jest również przesłuchanie świadków na piśmie. Strony wówczas wysyłają listę pytań do świadka a jego obecność na rozprawie nie jest już wymagana. Wśród tych świadków można wskazać tzw. świadków etatowych, którzy notorycznie powoływani są przez banki. Ich zeznania są praktycznie identyczne w każdej ze spraw, w której są powoływani. Wypowiadają się pozytywnie o stosowanych przez banki mechanizmach indeksacyjnych. Wskazują na brak powstania wynagrodzenia po stronie banków w związku z realizacją kredytów frankowych oraz korzyści kredytobiorców płynące z zaciągnięcia takich kredytów.

W sprawach frankowych powoływani są również świadkowie, którzy jako pracownicy banków bezpośrednio uczestniczyli w procesie uzyskiwania kredytu przez powodów i tych Sądy dopuszczają do udziału najczęściej. Ich udział w procesie jest co prawda bardziej zasadny, aczkolwiek zazwyczaj nie pamiętają oni konkretnych kredytobiorców i ich sytuacji z uwagi na upływ czasu oraz wielość udzielonych kredytów.

Z powyższego należy zatem wyciągnąć wnioski, że w praktyce Sądów nie ma jednoznacznego stanowiska, co do udziału świadków w postępowaniu, pomimo że ich przesłuchanie niewiele wnosi do ustalenia stanu faktycznego sprawy, tym samym w niewielkim stopniu przedkłada się na wynik postępowania. Niesie za sobą jednakże spory minus – wydłużenie procesu.

ABC Frankowicza #29 Jakie są koszty prowadzenia sprawy frankowej? - 10.05.2022 r.

Z uwagi na liczne, kierowane przez Państwa zapytania, wyjaśniamy dziś jak przedstawiają się koszty sądowe w sprawach frankowych. To głównie one determinują Państwa decyzję o wniesieniu pozwu w sprawie frankowej.

Podstawową opłatą, z jaką powinien liczyć się kredytobiorca chcący skierować pozew przeciwko bankowi jest opłata sądowa w wysokości 1.000 zł. Opłata ta jest stała, związana z wniesieniem pozwu w sprawie dotyczącej czynności bankowych, wytoczonej przez konsumenta, w której wartość przedmiotu sporu przekracza kwotę 20.000 zł.

Ponadto, na etapie kierowania sprawy do sądu należy uiścić kwotę 17,00 zł tytułem opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa.

W toku postępowania sądowego może pojawić się konieczność poniesienia dodatkowego wydatku w wysokości 1.000 zł, będącego zaliczką na wynagrodzenie biegłego sądowego. Powołanie biegłego w sprawie frankowej jest jednak okolicznością dość rzadką, a gdy już to następuje – ma na celu zlecenie mu wyliczenia tzw. „odfrankowienia”. Sądy nie decydują się często na powoływanie biegłych sądowych w sprawach frankowych. Sędziowie mają co prawda pewną dowolność w zakresie określania zaliczki na wynagrodzenie biegłego sądowego, jednakże zazwyczaj kwota ta plasuje się na poziomie właśnie 1.000 zł. Jak wspomniano wcześniej jest to zaliczka, czyli część ostatecznego wynagrodzenia. Co istotne, kosztem finalnego wynagrodzenia biegłego obciążana jest strona przegrywająca proces sądowy.

Inną – incydentalną opłatą – jaka może, ale nie musi pojawić się w toku postępowania jest opłata sądowa od ewentualnego zażalenia, w wysokości 100 zł.

Elementem kosztów procesu są również koszty zastępstwa procesowego, stanowiące wynagrodzenie profesjonalnych pełnomocników – adwokatów i radców prawnych. Sąd zasądza je od strony przegrywającej spór na rzecz wygrywającej. Wysokość kosztów uzależniona jest od wartości przedmiotu sporu.

Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem koszty te wynoszą odpowiednio 5400 zł w sprawach, w których „wartość przedmiotu sporu” nie przekracza kwoty 200 tys. zł. Jeżeli jednak wartość przedmiotu sporu przekroczy tę kwotę, ale nie będzie ona wyższa niż 2 mln zł, to sąd zasądza koszty zastępstwa w wysokości 10800 zł.

W przypadku uwzględnienia powództwa zasądzane zostają na rzecz powoda: należność główna, zwrot kosztów postępowania, tj. opłaty sądowej, skarbowej oraz innych opłat (m. in. zaliczki na wynagrodzenie biegłego), w tym zwrot kosztów zastępstwa procesowego.

Gdy konieczne jest wniesienie apelacji – w przypadku oddalenia powództwa w sądzie I instancji – konieczne jest poniesienie przez frankowicza opłaty od apelacji w wysokości 1.000 zł.

Warto pamiętać, że w przypadku wygranej sprawy sąd zasądza od banku na rzecz kredytobiorcy zwrot kosztów sądowych, oznacza to, że w przypadku wygrania sporu z bankiem wymienione wyżej wydatki zostaną niejako zwrócone stronie, która je poniosła.

ABC Frankowicza #28 Czy muszę stawić się w sądzie na rozprawie frankowej? -
02.05.2022 r.

Zlecając prowadzenie sprawy frankowej kancelarii prawnej specjalizującej się w sporach z bankami niejako przerzucamy ciężar związany z dochodzeniem swoich praw na reprezentującego nas adwokata lub radcę prawnego. Pełnomocnik w naszym imieniu będzie dążyć do wygrania sprawy. To jednak wiąże się z koniecznością wykazania za pomocą odpowiednich dowodów zasadności, ale również wysokości roszczenia. W tym celu właśnie konieczne jest przedstawienie sądowi między innymi umowy kredytowej, czy zaświadczenia z banku o dokonywanych spłatach rat.

W procesie cywilnym, do którego zalicza się również tzw. sprawy frankowe, zasadą jest, że wiodące znaczenie mają dowody z dokumentów. Są jednak sprawy, w których sama treść dokumentu jest w ocenie niektórych sądów niewystarczająca. Taka sytuacja ma miejsce właśnie w sporach frankowiczów z bankami. Do ustalenia nieważności umowy kredytowej, ewentualnie jej „odfrankowienia”, konieczne jest zdobycie przez sąd kilku informacji. W tym celu, sądy (w przeważającej większości) dopuszczają dowód z przesłuchania stron umowy kredytowej.

Dotychczas zasadą była ustność i bezpośredniość przeprowadzenia dowodu, a więc z reguły powodowie musieli stawiać się osobiście na posiedzenie Sądu. Stan pandemii i zmiany procedury cywilnej dopuściły możliwość, aby zeznania kredytobiorców odbywały się zdalnie. Klient więc, niezależnie od tego przed jakim sądem toczy się postępowanie i gdzie odbywa się rozprawa, zeznaje wówczas z dowolnego miejsca. W niektórych sądach, jak na przykład w Sądzie Okręgowym w Warszawie XXVIII Wydziale Cywilnym, sposób przesłuchania stron na odległość jest niejako regułą. Takie rozwiązanie pozwala zaoszczędzić czas i środki, które strona musiałaby pokryć w związku z dojazdem do siedziby sądu. Przesłuchanie to odbywa się w ten sposób, że sąd przesyła stronom link, a następnie za pośrednictwem Internetu dochodzi do połączenia między stroną a sądem. W razie obaw klienta, że nie będzie potrafił połączyć się z sądem, czy w przypadku gdy nie ma odpowiedniego sprzętu zawsze może zwrócić się do swojego pełnomocnika z prośbą o udzielenie pomocy lub udostępnienie łącza w kancelarii.

Sądy dopuszczają również możliwość składania przez kredytobiorców zeznań na piśmie – powód otrzymuje wówczas listę pytań, na które udziela odpowiedzi i tak sformułowany „list” adresuje do sądu.

Składania zeznań nie należy się obawiać. Niezależnie od tego w jakiej formie się odbędą – czy to pisemnie, zdalnie, czy osobiście, sąd dąży do poznania najważniejszych w sprawie faktów. Sąd, a także pełnomocnik banku może pytać kredytobiorcę czy był pouczony o ryzyku kursowym czy czytał umowę przed jej podpisaniem, czy jej treść wzbudzała jakiekolwiek wątpliwości, aby ustalić jaki był poziom świadomości klienta banku, co do zawierania umowy waloryzowanej do CHF.

Przesłuchanie powodów mimo, że ma doniosłe znaczenie dla procesu, absolutnie nie przesądza jednak o jego wyniku. Nie można nie zauważyć, że większość umów we frankach szwajcarskich było zawieranych nawet 15 lat temu. Kredytobiorca może zatem zwyczajnie nie pamiętać szczegółów związanych z zawieraniem umowy, np. tego, co przekazywał mu pracownik banku, jakie dokumenty przedstawiał do podpisu. W takich przypadkach sąd traktuje takie zeznania tylko jako dowód uzupełniający, a do ustalenia nieważności umowy pozostają być wystarczające wcześniej złożone dokumenty. Sama bowiem analiza treści większości umów nie pozostawia wątpliwości, że zawierały klauzule krzywdzące kredytobiorców, a bank formułował je bacząc jedynie na swoje interesy.

Jeśli masz wątpliwości, czy Twoja umowa kredytowa zawiera klauzule niedozwolone, lub pytania odnośnie przebiegu procesu, sposobu składana zeznań, zapraszamy do kontaktu z naszą Kancelarią – przeprowadzimy bezpłatną analizę umowy i odpowiemy na wszystkie pytania.

ABC Frankowicza #27 Inflacja, wysoki kurs CHF – unieważnij swoją umowę kredytową - 25.04.2022 r.

W momencie zawierania umowy kredytu byli Państwo zapewniani, że tylko takie nadzwyczajne okoliczności jak wojna, czy stan wyjątkowy, np z uwagi na pandemię mogą zdestabilizować kurs franka. Tymczasem już w 2019 roku kurs franka poszybował w górę przekraczając 4 PLN, chwilę później świat ogarnęła pandemia, a dziś za naszą wschodnią granicą toczy się wojna, której skutki odczuwać będzie cała Europa jeszcze przez kilka lat.

Inflacja (łac. inflatio – ‘nadęcie’) – proces wzrostu przeciętnego poziomu cen w gospodarce. Skutkiem tego procesu jest spadek siły nabywczej pieniądza krajowego.

Inflacja dotyka każdego z nas, jednak to kredytobiorcy w dwójnasób odczują te zmiany, bowiem nie tylko ceny towarów poszybowały w górę, ale również raty kredytu waloryzowanego frankiem szwajcarskim.

Kiedy brali Państwo kredyt pseudofrankowy, kurs franka oscylował wokół 2 PLN, kiedy TSUE orzekał w sprawie Państwa Dziubak wynosił on 4,01 PLN, natomiast 7 marca 2022 r. frank szwajcarski kosztował 4,94 PLN. W ocenie wielu ekonomistów tylko kwestią czasu jest przekroczenie przez niego zatrważającej wysokości 5 PLN, co stanowi najczarniejszy scenariusz dla frankowiczów.  

Również w perspektywie najbliższych kilku lat nic nie wskazuje na to, aby cokolwiek mogło zatrzymać wzrost franka szwajcarskiego względem złotówki. Zawsze neutralna Szwajcaria będzie z oczywistych względów atrakcyjniejsza dla inwestorów niż Polska sąsiadująca z Ukrainą oraz obwodem kaliningradzkim.

Tym samym nie dziwi nas wzrost zainteresowania możliwością unieważnienia umowy kredytu pseudofrankowego. Jest to obecnie najbardziej uzasadnione finansowo rozwiązanie, umożliwiające pozbycie się frankowego miecza Damoklesa, który z przyczyn od nas zupełnie niezależnych (wojna, galopująca inflacja), może pozbawić nas i naszych najbliższych płynności finansowej. Sądy również dostrzegają pilną, ekonomiczną potrzebę rozwiązania swoistego węzła gordyjskiego kredytów waloryzowanych, wydając postanowienia o zawieszeniu spłat rat kredytu do czasu prawomocnego zakończenia się postępowania. Tak daleko sięgające postanowienie wydaje się być optymalnym rozwiązaniem na nieoptymalny kurs franka. Nie należy również tracić z pola widzenia tego, że jest to tylko jedna z wielu korzyści, jakie daje nam pozwanie banku.

Z oczywistych względów jako kancelaria zmierzamy do unieważnienia umowy kredytu, które jest orzekane przez lwią część sądów. Tym samym dzięki postanowieniu o wstrzymaniu płatności rat możemy poczuć natychmiastowo finansową ulgę, a w dalszej perspektywie możemy spokojnie czekać, aż kancelaria doprowadzi do pomyślnego zakończenia sprawy.

Korzyści z takiego orzeczenia wydają się być ogromne, a patrząc na kurs franka szwajcarskiego – mogą okazać się gigantyczne. Jeszcze kilka lat temu na pytanie ‘a co jak frank będzie po 4 złote?’ pracownicy banku odpowiadali, żeby nie zaprzątać sobie tym głowy, bo  musiałaby nastąpić pandemia lub wojna w Europie. Wówczas swoją wiedzę o epidemii opieraliśmy na filmie „12 Małp” w reżyserii Terrego Gilliama, a także cieszyliśmy się z tego, że Polska będzie wraz z Ukrainą organizować Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej. Obecnie jesteśmy u schyłku pandemii, a także na skraju wojny, która może zagrozić nam, a także naszym najbliższym. Obecnie nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć, jakie wieści przyniesie jutrzejszy dzień, a niestabilna gospodarka wprost prowadzi do destabilizacji kursów walut. Liczmy na najlepsze, ale przygotujmy się na najgorsze.

ABC Frankowicza #26 Bank BPH S.A. - charakterystyka umowy - 18.04.2022 r.

Bank BPH S.A. to bank z siedzibą w Gdańsku, który obecnie zajmuje się wyłącznie obsługą kredytów hipotecznych oferowanych do 2016r, w większości tych waloryzowanych do CHF. Na bank BPH S.A. składa się były już Powszechny Bank Kredytowy, który udzielał kredytów denominowanych (następnie od 2004 r. robił to BPH S.A.) oraz GE Money S.A. udzielający kredytów indeksowanych.

Frankowicze od dłuższego czasu kwestionują w sądach zarówno umowy kredytów denominowanych banku BPH, jak i umowy kredytów indeksowanych dawnego GE Money Bank. W obu przypadkach znajdziemy szereg klauzul abuzywnych, które stanowią podstawę do unieważnienia umowy.

W GE Money Bank charakterystyczną klauzulą jest §17 umowy w którym zawarty jest opis sposobu wyliczenia kursu kupna i sprzedaży walut stosowanego do rozliczeń kredytu. Odniesieniem był średni kurs NBP powiększony lub pomniejszony o marżę banku. Paragraf ten jak i wiele innych został wpisany przez Rzecznika Finansowego na mapę klauzul abuzywnych. Klauzula ta początkowo sprawiała wiele trudności prawnikom i sędziom, którzy zastanawiali się czy istnieje możliwość usunięcia z umowy jedynie części niedozwolonego postanowienia dotyczącej marży i pozostawienia przeliczeń średniego kursu NBP. Obecnie zarówno Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jak i Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazali, że w Polsce nie istnieje żaden przepis prawny, który uzasadniałby stosowanie kursu średniego NBP w miejsce nieważnej klauzuli abuzywnej.

W przypadku umów z BPH klauzule dotyczące przeliczania kredytu przy wypłacie po kursie CHF oraz spłacanych rat według kursu sprzedaży CHF również zostały uznane za abuzywne.

Co więcej Bank BPH S.A. został ukarany przez UOKiK za stosowanie niedozwolonych klauzul dotyczących spreadu w aneksach do umów o kredyt hipoteczny. Konstrukcja tych przepisów całkowicie uniemożliwia konsumentowi weryfikację zasad ustalania kursów walut. W praktyce oznacza to, że bank może podać dowolną wysokość raty, a kredytobiorca nie ma szans sprawdzenia czy dokonano prawidłowych obliczeń.

Niedozwolone postanowienia zawarte we wzorcach umownych banku BPH S.A. oraz dawnego GE Money Bank skutkują bezwzględną nieważnością całej umowy. Obserwujemy, że coraz częściej osoby posiadające kredyt frankowy postanawiają walczyć o swoje prawa i występują z powództwem przeciwko bankom. Jeśli wciąż pojawiają się wątpliwości czy w umowie kredytu zawarte są niedozwolone postanowienia, zapraszamy do kontaktu pod numerem 608 649 107 lub na adres email: kancelaria@kppp.pl, w celu przygotowania analizy umowy i szacunkowych korzyści w przypadku wygranej.

ABC Frankowicza #25 Najszybsze sądy w sprawach frankowych - 04.04.2022 r.

Sprawy frankowe toczą się obecnie niemal w całej Polsce. Jednakże z różnych przyczyn czas ich zakończenia może być różny w zależności od sądu, w którym sprawa jest prowadzona.

Z naszego doświadczenia wynika, że w grupie najsprawniej działających sądów w Polsce znajdują się sądy w Szczecinie, Katowicach i Legnicy.

Czas trwania spraw frankowych w sądach na terenie w/w miast nie jest długi. Zależy to jednak od wielu czynników. Duże znaczenie odgrywa doświadczenie sędziów. Większość z nich posiada już ugruntowaną wiedzę dotyczącą konstrukcji umów frankowych i potrafi sprawnie wyłapać zapisy rzutujące na ich nieważność. Oczywiście każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie i generalizacja wszystkich przypadków nie jest możliwa. Wzorce umowne stosowane przez banki zmieniały się na przestrzeni lat, jak i również sytuacja prawna kredytobiorców nie musi być w każdej sprawie analogiczna. Wielu konsumentów zawierało aneksy do swoich umów kredytowych. W niektórych przypadkach doszło do zmiany podmiotowej po ich stronie. Takie „niestandardowe” przypadki mogą skutkować dłuższym oczekiwaniem na rozstrzygniecie sprawy.

Poza czynnikami związanymi wyłącznie z sądem oraz sytuacją prawną kredytobiorcy niewątpliwe znaczenie ma również należyte przygotowanie sprawy. Prawidłowo skonstruowany pozew, który nie zawiera braków formalnych, należycie i w pełni odnosi się do podstawy prawnej roszczenia, a także przyjmuje słuszną argumentację może skutkować rozstrzygnięciem sprawy nawet podczas jednej rozprawy.

Widocznie zauważalna jest tendencja do wzrostu napływu spraw frankowych. Bez odpowiedniego doświadczenia, bogatej wiedzy i odnajdywania się w stale zmieniającym się orzecznictwie obciążenie referatów oraz wydłużenie procedowania może okazać się nieuniknione.

Przykładem sprawności i skuteczności prowadzenia sprawy w Sądzie Okręgowym w Katowicach jest m.in. wyznaczenie rozprawy już na początek kwietnia tego roku, tj. 3 miesiące po złożeniu pozwu. Sukcesem kancelarii jest również wygrana sporu z Getin Noble Bank S.A. Sprawa toczyła się w dwóch instancjach apelacji katowickiej i zakończyła prawomocną wygraną w ciągu roku i 10 miesięcy. W innej sprawie na wyrok w sporze z mBankiem oczekiwaliśmy zaledwie 10 miesięcy.

Sprawnością odznacza się także Sąd Okręgowy w Szczecinie. Pozew złożony w styczniu 2021 r. przeciwko Raiffeisen Bank International AG w Wiedniu został uwzględniony już w październiku 2021 r. Zatem i w tym przypadku klient oczekiwał jedynie 10 miesięcy na wydanie pozytywnego wyroku. Szybkością cechuje się również Sąd Apelacyjny w Szczecinie. Uzyskanie prawomocnego wyroku trwało jedynie rok i dwa miesiące, przy czym okres ten dotyczy obu instancji (pozwany: Santander Bank Polska S.A.).

Kolejnym i ostatnim sądem charakteryzującym się natychmiastowym rozstrzyganiem spraw frankowych jest Sąd Okręgowy w Legnicy. W naszej sprawie przeciwko Raiffeisen Bank International AG wyrok zapadł już w ciągu dwóch miesięcy od złożenia pozwu, co stanowi niewątpliwy sukces.

ABC Frankowicza #24 Nordea Bank Polska S.A. - specyfika umów, klauzule abuzywne, warunki ugody - 23.03.2022 r.

Czy umowa o kredyt mieszkaniowy Nordea-Habit zawarta z poprzednikiem prawnym banku PKO S.A. zawiera klauzule abuzywne? Czy są podstawy prawne do stwierdzenia nieważności umowy kredytu zawartej z Nordea Bank Polska S.A.?

W przedmiotowym wpisie dokonamy analizy umów zawartych z bankiem Nordea Bank Polska S.A., wskazując na konkretne klauzule abuzywne (tzw. postanowienia niedozwolone), których wyeliminowanie skutkuje nieważnością całej umowy kredytu. W znacznej mierze kredyty te miały formę kredytów denominowanych, a sama umowa była podzielona na Część Szczególną Umowy i Część Ogólną Umowy.

Kwestionowane w postępowaniu sadowym klauzule abuzywne dotyczą zasad ustalania wysokości zarówno salda kredytu jak i poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Omawiane postanowienia znajdują się zasadniczo w Części Ogólnej Umowy i mają następującą treść:

1. Klauzule dotyczące wypłaty kredytu:

„W przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej, wypłata środków następuje w złotych, w kwocie stanowiącej równowartość wypłacanej kwoty wyrażonej w walucie obcej” (§ 11 ust. 2  Części Ogólnej Umowy),

Do przeliczeń kwot walut uruchamianego kredytu stosuje się kurs kupna waluty obcej według Tabeli kursów obowiązującej w Banku w dniu wypłaty środków, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych” (§ 11 ust. 3 Części Ogólnej Umowy),

2. Klauzule dotyczące spłaty kredytu:

„W przypadku kredytu denominowanego w walucie obcej: 1/ Harmonogram spłat kredytu wyrażony jest walucie, w której kredyt jest denominowany 2/ Spłata następuje w złotych w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej, przy czym do przeliczeń wysokości rat kapitałowo-odsetkowych spłacanego kredytu stosuje się kurs sprzedaży danej waluty według Tabeli kursów obowiązującej w Banku w dnia spłaty, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych 3/ Do przeliczeń wysokości rat kapitałowo odsetkowych spłacanego kredytu stosuje się kurs sprzedaży danej waluty według Tabeli kursów obowiązującej w Banku w dniu spłaty, w momencie dokonywania przeliczeń kursowych.” (§ 13 ust. 7 pkt 1-3 Części Ogólnej Umowy).

Powyżej wskazane postanowienia stanowią podstawę do stwierdzenia nieważności umowy kredytu. Wadliwość cytowanych zapisów przejawia się w określeniu wysokości kwoty kredytu i rat kapitałowo-odsetkowych w oparciu o kurs CHF ustalany w sposób dowolny przez Bank. Nie wskazano, bowiem przejrzystych mechanizmów, według których Bank będzie wyznaczał kursy na potrzeby waloryzacji. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. sygn. akt: V CSK 382/18 podkreślił, iż „w świetle dotychczasowego orzecznictwa Sądu Najwyższego nie powinno budzić wątpliwości, iż postanowienia (…) Umowy mają charakter niedozwolony, uznaje się bowiem, iż określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron”.

Co więcej, stosowanie przez Bank mechanizmu polegającego na uzależnieniu wypłaconej kwoty kredytu od kursu kupna, zaś wysokości spłacanych rat od kursu sprzedaży, skutkuje uzyskaniem dodatkowego, ukrytego i nieuzasadnionego wynagrodzenia. Bank bowiem wypłacając kwotę kredytu stosuje niższy kurs kupna, pobierając natomiast raty kredytowe stosuje wyższy kurs sprzedaży.

Rozstrzygnięcia spraw sądowych w sprawach przeciwko PKO BP S.A. jako następcy prawnemu Nordea Bank Polska S.A. kształtują się zdecydowanie na korzyść kredytobiorców. Sądy nie mają wątpliwości, że umowy frankowe Nordea Habit zawierają szereg niedozwolonych postanowień umownych, przez co bank ten masowo przegrywa w postępowaniach sądowych.

Wobec rosnącej liczby pozwów skierowanych przeciwko bankom, a jednocześnie utrzymania przychylnej dla frankowiczów linii orzeczniczej w sądach powszechnych, PKO BP S.A. deklaruje gotowość do zawarcia ugód.  W tym zakresie bank PKO BP S.A. realizuje propozycję KNF, poprzez uznanie kredytu od początku jako kredyt złotówkowy, z zastosowaniem oprocentowania według odpowiedniej stopy WIBOR, powiększonej o historycznie stosowaną dla takich kredytów marżę. Obliczone w taki sposób saldo zostałoby porównane z aktualnym zadłużeniem we frankach, a różnica pomniejszyłaby saldo zadłużenia.

Dysproporcja jednak między korzyściami wynikającymi ze stwierdzenia nieważności umowy, a warunkami proponowanych ugód przemawia jednoznacznie za skierowaniem sprawy na drogę postępowania sądowego.

W celu przygotowania analizy umowy zawartej z bankiem Nordea Bank Polska S.A. oraz oszacowania roszczeń zapraszamy do kontaktu pod numerem 608 649 107 lub na adres email: kancelaria@kppp.pl.

ABC Frankowicza #23 Wysoki kurs CHF? Wstrzymaj spłatę rat kredytu - 11.03.2022 r.

Ostatnie tygodnie potwierdziły jak duże mogą być wahania kursu franka szwajcarskiego.

W rozliczeniach bankowych kurs przekroczył granicę 5 zł!  Na początku tego miesiąca kształtował się następująco w przykładowych bankach: Raiffaisen Bank International AG 5,0565 zł, mBank 5,0125 zł, Santander Bank Polska 4,9947 zł. Są to najwyższe kursy CHF w historii i ta tendencja może się utrzymywać w najbliższym czasie. Wpływ na naszą sytuację mają nowe, nieprzewidziane wcześniej okoliczności, takie jak wojna na Ukrainie. Ciężko zatem zakładać kiedy i na jak długo kurs spadnie.

Proszę pamiętać, że wraz ze wzrostem kursu franka wzrasta nie tylko wysokość Państwa raty, ale również saldo zadłużenia, o czym zapomina zresztą spore grono frankowiczów. Dalszy wzrost waluty szwajcarów może doprowadzić do potężnej spirali zadłużenia, która sparaliżuje Państwa budżet domowy lub uniemożliwi sprzedaż kredytowanej nieruchomości.

Dla przykładu rata kredytu udzielonego przez Raiffeisen Bank Polsa S.A. w 2008 r. na kwotę 135 000 zł wynosiła początkowo 765 zł, dzisiaj jest to kwota 1 470 zł! Jest to równoznaczne z wzrostem raty o 92%.

Powyższe powinno zmobilizować kredytobiorców frankowych do podjęcia szybkich działań, czyli złożenia pozwu przeciwko bankowi. Orzecznictwo sądów jest stabilne i korzystne. Istnienie klauzul abuzywnych nie budzi wątpliwości i zdecydowana większość tych wyroków zakłada unieważnienie umowy oraz rozliczenie z bankiem na zasadzie teorii dwóch kondykcji, czyli najkorzystniejszej dla frankowiczów. Należy pamiętać, że rozstrzygnięcie sądowe gwarantuje zdecydowanie wyższe korzyści niż ewentualna ugoda z bankiem.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że jeżeli kapitał kredytu został już spłacony kredytobiorca ma prawo do złożenia w sprawie wniosku o zabezpieczenie powództwa poprzez zawieszenie spłaty kredytu na czas trwania procesu. W obecnej sytuacji może być to bardzo pomocne, gdyż raty sięgają rekordowo wysokich kwot. Musimy być świadomi tego, że nie każdy Sąd umożliwi nam zawieszenie spłaty kredytu, dlatego warto zwrócić się do kancelarii celem sprawdzenia czy w Państwa sprawie jest taka możliwość.

Podsumowując wskazujemy jednoznacznie, że warto wystąpić przeciwko bankowi do sądu celem dochodzenia swoich roszczeń.

ABC Frankowicza #22 Santander Consumer Bank S.A. - czy odwołanie do kursu średniego NBP blokuje proces frankowy? - 25.02.2022 r.

Santander Consumer Bank S.A. był jednym z wielu banków, które miały w swojej ofercie kredyty hipoteczne nominowane do CHF. Były to nietypowe umowy, ponieważ wypłata kredytu następowała po przeliczeniu według kursu ustalanego arbitralnie przez bank, a spłata zgodnie z kursem sprzedaży NBP. Teoretycznie spłata kredytu następowała w oparciu o obiektywny i niezależny kurs NBP, jednak kryteria ustalania kursu wypłaty, a na skutek tego także wysokości zadłużenia, były sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały interes konsumenta.

Należy mieć na uwadze, że tak jak w przypadku umów frankowych zawartych z innymi podmiotami, tak i w przypadku Santander Consumer Bank S.A. znajdują się niedozwolone postanowienia umowne. Najczęściej możemy się spotkać z klauzulą wypłaty tj. „Kredyt wypłacany jest w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości wypłacanej kwoty (transzy) na CHF wg kursu kupna walut dla CHF ustalanego przez Bank i obowiązującego w Banku w dniu wypłaty środków”. Ten pojedynczy zapis jest już wystarczającą przesłanką nieważności kredytu. Nie oznacza to, że jest to jedyna klauzula abuzywna. Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 6 czerwca 2019 r. sygn. akt II C 137/17  uznał poniższe klauzule za niewiążące kredytobiorców:

a. § 2 ust. 1 w zakresie objętym brzmieniem „nominowanego do CHF, wg kursu kupna walut dla CHF, obowiązującego w Banku w dniu uruchomienia całości kredytu lub jego poszczególnych transz – w przypadku wypłaty kredytu w transzach”,
b. § 3 ust. 2 w zakresie objętym brzmieniem: „przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości wypłaconej kwoty (transzy) na CHF wg kursu kupna walut dla CHF ustalonego przez Bank i obowiązującego w Banku w dniu wypłaty środków”,
c. § 5 ust. 3 w zakresie objętym brzmieniem: „Wysokość rat kapitałowo – odsetkowych zostanie ustalona po przeliczeniu kwoty wypłaconego kredytu na CHF, stosownie do postanowień niniejszej umowy.”,
d. § 5 ust. 4 w zakresie objętym brzmieniem: „w kwocie stanowiącej równowartość CHF”,
e. § 5 ust. 5 w zakresie objętym brzmieniem: „Kwota wpłaty raty w złotych przeliczana jest na CHF wg kursu sprzedaży obowiązującego w NBP na dzień przed datą wpływu środków do Banku.”,
f. § 8 ust. 2 w zakresie objętym brzmieniem: „w CHF o równowartości”,
g. § 11 ust. 4 w zakresie objętym brzmieniem: „kwota wymagalnego zadłużenia z tytułu niniejszej Umowy zostanie przeliczona na PLN według kursu sprzedaży waluty dla CHF z Tabeli kursów NBP obwiązującego w tym dniu”;

Często w zapisach umownych również można spotkać się z klauzulą zmiennego oprocentowania, gdzie według przepisu bank miał pełną swobodę co do zmiany jej wysokości. Oczywiście jest to niezgodne z dobrymi obyczajami, zasadą równości stron i pewności obrotu co rażąco narusza interesy powoda. Za Sądem Okręgowym we Wrocławiu należy wskazać, że „rację mają zatem powodowie wskazując, że umowa zawarta z nimi jest – w części jakiej normuje zasady zmiany oprocentowania kredytu – niekonkretna, niejasna i w istocie ma charakter normy blankietowej, która może zostać przez bank swobodnie wypełniona treścią tak co do przesłanek i częstotliwości zmiany oprocentowania, jak i w znacznej mierze co do samych mechanizmów jego ustalania. Pojęcie „zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji nie jest, wbrew temu co wywodził pozwany bank, jasne, jednoznaczne i czytelne”. Zapis umowy nie wskazuje, jakie konkretnie parametry powinny być uwzględniane, i jaka jest ich waga, a także – w jaki sposób kształtują one ostateczną wysokość oprocentowania. Ani umowa, ani żaden z przedstawionych dokumentów nie zawiera żadnej formuły, algorytmu czy wzoru, umożliwiającego odkodowanie mechanizmu ustalania odsetek przez bank; nie sposób też ustalić, z jaką właściwie częstotliwością bank może zmieniać oprocentowanie.

Niestandardowy charakter umów kredytowych Santander Consumer Banku sprawiał, że na początku sądy bardziej skłonne były do wydawania wyroków odfrankowiających niż unieważniających umowy. Tendencja ta uległa już zmianie – sądy coraz częściej unieważniają umowy tego banku, czego przykładem jest wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 28.06.2021 r. do sprawy o sygn. akt I C 341/21

Wszystkich kredytobiorców frankowych, którzy zastanawiają się czy warto iść do sądu i walczyć o swoje prawa posiadając umowę z Santander Consumer Bank S.A. zapraszamy do kontaktu pod numerem 608 649 107 lub na adres email: kontakt@wygrywamyzbankami.pl, w celu przygotowania analizy umowy i szacunkowych korzyści w przypadku wygranej.

ABC Frankowicza #21 Czy warto powierzyć sprawę „korporacji frankowej”? - 21.02.2022 r.

Niniejszym wpisem chcielibyśmy się podzielić zarzutami jakie są formułowane przez byłych klientów dużych „korporacji frankowych”. Klienci ci są rozgoryczeni czasem oczekiwania na sporządzenie pozwu oraz brakiem jakiegokolwiek kontaktu z osobą prowadzącą sprawę. Czy duży podmiot to lepszy podmiot do prowadzenia sprawy frankowej? Zapraszamy do zapoznania się z naszym stanowiskiem.

Pisząc o „korporacji frankowej” mamy na myśli firmy prowadzące działalność gospodarczą charakterystyczną dla dużych podmiotów, tj. w formie spółek akcyjnych oraz spółek z ograniczoną odpowiedzialnością.

Forma prowadzenia takiej działalności niesie dla klientów dość istotne konsekwencje, bowiem to nie oni, a akcjonariusze lub udziałowcy są priorytetem dla prowadzących kancelarię. Zysk w jak najkrótszym czasie i jak najniższym kosztem, tak aby zadowolić akcjonariuszy, żeby jeszcze może trochę więcej zainwestowali – to jest nadrzędny cel kancelarii w formie spółki akcyjnej. Forma ta doskonale spełnia swoje zadanie dla przedsiębiorców zajmujących się produktami spożywczymi, odzieżowymi, jednak dla klienta poszukującego pomocy w sprawie frankowej może okazać się drogą przez mękę.

Zlecając sprawę korporacji frankowej stajemy się jednym z tysięcy klientów, którzy czekają na sporządzenie pozwu. Musicie być Państwo świadomi, że w trakcie zawierania umowy nie rozmawiacie z radcą prawnym, a z przedstawicielem handlowym, który ma za zadanie sprzedać wam produkt. Nie będzie on sporządzał pozwu w waszej sprawie, nie posiada wiedzy jak przebiega postępowanie frankowe w sądzie, nie zjawi się na rozprawie, zapewne nie wie nawet do którego sądu zostanie skierowana sprawa. Jednak z całą pewnością zapewni was, że sprawa jest „prawie” na 100% wygrana, a firma którą reprezentuje cieszy się ogólnopolską renomą i można jej zaufać. Brzmi znajomo, prawda?

Trudno też przejść do porządku dziennego nad sprzedażą usług prawniczych w formie pakietów, takich jak „Vip”, „Premium” lub „Basic”. Od rodzaju  pakietu zależą tak prozaiczne czynności… jak czas oczekiwania na sporządzenie pozwu. Wszyscy klienci są równi, ale dla nich niektórzy z klientów są… równiejsi.

Brak poczucia stabilności i kontroli nad własną sprawą to jedna z głównych przyczyn rozwiązania umowy z „korporacją frankową”. Klienci nie wiedzą kto prowadzi ich sprawę, kto prowadził, a kto będzie ją prowadzić za 4 miesiące. Rotacja pracowników w dużych podmiotach staje się uciążliwa dla ich klientów, a kontakt z klientem jest z kolei uciążliwością dla pracowników.

ABC Frankowicza #20 ING Bank Śląski – zasady zawierania ugód frankowych - 11.02.2022 r.

ING Bank Śląski oferuje frankowiczom od 25 października 2021 r. możliwość zawarcia ugód. Oczywiście takie postępowanie nie wyszło z inicjatywy banku, lecz stanowi następstwo zaleceń Komisji Nadzoru Finansowego.

Warunki jakie proponuje ING sprowadzają się do uznania złotówkowego charakteru umowy kredytu. Tym samym godząc się na zawarcie ugody zmianie ulegną pierwotne zapisy umowy kredytowej w części odpowiadającej przeliczeniu salda zadłużenia oraz rat spłat na CHF po kursie wyznaczonym przez bank. W konsekwencji kredyt ma być traktowany, jakby od samego początku został udzielony w walucie PLN. Szczegółowe ustalenia w zakresie rodzaju oprocentowania mają pozostać do określenia w procesie mediacji przed KNF.

Sama procedura w przedmiocie zawierania ugód nie jawi się jako łatwa i szybka. Kredytobiorcy chcący poznać ofertę banku muszą podpisać z bankiem umowę o mediację, która następnie zostaje przekazana do Sądu Polubownego przy Komisji Nadzoru Finansowego. Sąd wyznacza termin posiedzenia, na którym strony mogą dojść do porozumienia, a następnie podpisać ugodę w banku.

Może wydawać się że zawarcie porozumienia na w/w warunkach jest opłacalne. Jest to jednak pozorna korzyść dla kredytobiorców. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na zmianę stawki oprocentowania z LIBOR (właściwej dla CHF) na WIBOR (właściwej dla PLN). Zmiana tej stawki bezpośrednio wpływa na wysokość odsetek, a to na wysokość raty. Różnica jest znaczna. LIBOR w roku 2010 wynosił 0,25% zaś WIBOR 4,19 %. Odpowiednio w styczniu 2015 r. -0,85% i 2,00%. Od października 2021 r. WIBOR dynamicznie rośnie w związku z podwyżkami stóp procentowych. Analitycy przewidują, iż ten trend potrwa przynajmniej do końca 2023 roku.

Propozycje banku nie są zatem do końca jasne. Konkretną ofertę klient pozna dopiero na etapie postępowania mediacyjnego. Jednocześnie ugoda nie rozwiązuje stosunku łączącego kredytobiorcę z bankiem, a jedynie zmienia jego warunki, które po czasie, podobnie jak udzielane kredyty we frankach, mogą okazać się dla konsumentów katastrofalne w skutkach.

Najkorzystniejszym i rekomendowanym wyjściem z problemu frankowego jest unieważnienie umowy. Wyrok sądu definitywnie i ostatecznie zakończy wątpliwie przyjemną przygodę z bankiem i pozwoli uwolnić się od wadliwej umowy.

ABC Frankowicza #19 Ugoda frankowa = nowy kredyt złotówkowy - 03.02.2022 r.

Temat ugód w sprawach frankowych jest coraz częsiej omawiany w doniesieniach medialnych. Część banków w związku z rosnącą liczbą pozwów i wygranych spraw przez frankowiczów deklaruje gotowość do zawarcia ugód.

Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego zabrał głos w tej sprawie już w 2020 r. proponując traktowanie kredytów frankowych od początku jako złotowe przy jednoczesnym przeliczeniu rat w oparciu o parametr WIBOR.

PKO BP S.A. jako pierwszy z banków z dniem 4 października 2021 r. udostępnił możliwość zawierania ugód według pomysłu KNF. Natomiast porozumienia na własnych warunkach prowadzą Millennium Bank S.A., mBank S.A. oraz ING Bank Śląski S.A. W tym przypadku banki te biorą na siebie około połowy kosztów przewalutowania kredytu na złote. Do tych banków dołączył BNP Paribas proponując indywidualne negocjacje.

Bank PKO BP S.A. proponuje przewalutowanie całego kredytu, natomiast reszta banków proponuje przewalutowanie wyłącznie kapitału, który pozostał do spłaty na dzień zawarcia ugody po określonym kursie. W przypadku zawarcia ugody z bankiem kredyt będzie trwał nadal i będzie kredytem złotówkowym na oprocentowaniu WIBOR. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na oprocentowanie takiego kredytu – WIBOR jest na bardzo niskim poziomie, co jest efektem trwającej pandemii i co na pewno nie utrzyma się zbyt długo. Po powrocie do stałego poziomu, oprocentowanie kredytu wzrośnie, co będzie wiązało się z nawet 3-krotnym wyższym oprocentowaniem kredytu, niż w sytuacji kredytu frankowego pierwotnie zawartego. Tak naprawdę w takiej sytuacji bank będzie więcej zarabiał na oprocentowaniu. Biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną w Polsce i rozpoczęcie serii podwyżek stóp, może to mieć skutek w postaci bardzo zauważalnego wzrostu raty w ciągu kilku lat, co tak naprawdę w żaden sposób nie zmieni sytuacji frankowiczów.

Wskazać należy, że podpisanie ugody oznacza dużo mniejszą korzyść niż w przypadku złożenia pozwu do sądu. Jest ona średnio trzy razy mniejsza niż w przypadku unieważnienia umowy z uwzględnieniem zwrotu udzielonego kapitału oraz ponad sześciokrotnie mniejsza przy unieważnieniu umowy i jednoczesnym przedawnieniu roszczenia banku o zwrot pożyczonej kwoty kredytu.

Natomiast w sytuacji podjęcia rozmów mediacyjnych z bankiem pamiętać należy, że to bank dyktuje warunki ugody, które są już z góry założone, a konsument nie ma możliwości ich faktycznej negocjacji, poza mało istotnymi jej elementami. Bank więc tak naprawdę ponownie narzuca kredytobiorcy gotowe rozwiązanie i dokument do podpisu, na który konsument nie ma praktycznie żadnego wpływu. Taka sama sytuacja miała miejsce w momencie zawierania umowy frankowej, z tą różnicą, że obecnie stwarza się atmosferę pozornej równości pomiędzy stronami negocjacji.

Podsumowując, w przypadku ugód problemem jest rosnąca stopa referencyjna WIBOR, brak zawarcia w ugodach propozycji zwrotu nadpłaconych rat kredytu oraz to, że jej zawarcie blokuje możliwość wystąpienia z postępowaniem sądowym w przyszłości.  

W znakomitej większości przypadków bardziej opłacalne jest poczekać na korzystny wyrok sądu. Nałożenie na siebie nowego zobowiązania w postaci ugody z bankiem w przyszłości może skończyć się podobnie jak kredyt frankowy.

W przypadku chęci zawarcia ugody, pomocny może okazać się kontakt z kancelarią w celu porównania korzyści i sprawdzenia wszelkich możliwości w sprawie.

Zapraszamy do kontaktu pod numerem 608 649 107 lub na adres email: m.pludowski@kppp.pl

ABC Frankowicza #18 GE Money (obecnie Bank BPH S.A.) – stanowisko TSUE z dnia 29.04.2021 r. (C-19/20) - 24.01.2022 r.

Umowy GE Money Banku charakteryzują się tym, że klauzule indeksacyjne są sformułowane w sposób następujący: bank ustala kurs waluty CHF w oparciu o średni kurs NBP + marża ustalana przez bank. W orzecznictwie budziło wątpliwości czy jest możliwe usunięcie jedynie części postanowienia abuzywnego odnoszącego się do ustalania marży przez bank, a pozostawienia indeksacji opartej na samym kursie średnim NBP. Wobec tego, Sąd Okręgowy w Gdańsku zadał pytania prejudycjalne do Trybunały Sprawiedliwości Unii Europejskiej (XV C 458/18) w celu rozstrzygnięcia tego zagadnienia.

TSUE dał odpowiedź w wyroku z dnia 29.04.2021 r. (C-19/20), w którym wskazał, że sąd nie może usunąć jedynie części postanowienia, w sytuacji gdy nie posiada ono cech odrębnego zobowiązania umownego. Tymczasem kwestionowane postanowienie nie mają charakteru odrębnego zobowiązania. Ponadto TSUE jednoznacznie wskazał, że sąd nie może usunąć jedynie części postanowienia gdy doprowadziłoby to do zmiany istoty treści warunku umownego, a z taka sytuacją mamy do czynienia w przypadku spornej umowy. Jak trafnie wskazał Sąd Okręgowy w Szczecinie proponowana przez bank redukcja postanowienia umownego poprzez wyeliminowanie jedynie jej „skażonej” części dotyczącej marży z pozostawieniem kursu średniego NBP, jest niedopuszczalna. Taka ingerencja wpływałaby bowiem na zmianę istoty klauzuli przeliczeniowej – zastosowana w umowie kredytu marża umowna jest bowiem nieodłącznym elementem niedozwolonego mechanizmu ustalania bankowych kursów wymiany walut. Oznacza to, że cała klauzula przeliczeniowa zawierająca „skażoną” część dotyczącą marży podlega eliminacji z umowy kredytu, bez możliwości jej podziału (tak samo: Wyrok Sadu Okręgowego w Szczecinie z 16 czerwca 2021 roku, sygn. akt I C 1127/20).

Wobec powyższych stwierdzeń żaden sąd krajowy nie powinien mieć już żadnych wątpliwości w zakresie bezzasadności usuwania jedynie marży na kursie z umów GE Money Banku.

Obecnie Bank BPH nie przedstawia żadnych propozycji ugodowych dla kredytobiorców, a z uwagi na kiepską sytuację finansową banku, warto więc pośpieszyć się z wytoczeniem powództwa do Sądu oraz zabezpieczeniem pozwu.

Wszystkich kredytobiorców frankowych, którzy zastanawiają się czy warto iść do sądu i walczyć o swoje prawa posiadając umowę z GE Money (obecnie Bank BPH S.A.) zapraszamy do kontaktu pod numerem 608 649 107 lub na adres email: kontakt@wygrywamyzbankami.pl, w celu przygotowania analizy umowy i szacunkowych korzyści w przypadku wygranej.

ABC Frankowicza #17 Kredyt Bank S.A. (obecnie Santander Bank Polska S.A.) - brak programu ugód - 17.01.2022 r.

Zgodnie z zaleceniami Komisji Nadzoru Frankowego kolejne banki uruchamiają programy ugód dla frankowiczów.  Wyjątkiem od reguły jest Santander Bank Polska(posiadający bardzo duży portfel kredytów udzielonych przez Kredyt Bank S.A.), który od kilkunastu miesięcy pozoruje czynności mające na celu wprowadzenie programu ugód.

 – Bardzo poważnie podchodzimy do propozycji KNF, cały czas pracujemy nad rozwiązaniem technologicznym, […] ale jeszcze cały czas decyzja nie została podjęta, cały czas jest wiele niewiadomych, […] cały czas jest niepewność prawna związana z brakiem wyroku Sądu Najwyższego – jak stwierdził Prezes Santander Bank Polska Michał Gajewski.

Decyzja nie została podjęta do dnia dzisiejszego, a tymczasem rezerwy Santander Bank Polska,  przygotowane na poczet kosztów związanych z postępowaniami sądowymi rosną wykładniczo. Rezerwa ta w 2020 r. wynosiła 325 milionów złotych, podczas gdy już w lipcu 2021 r. opiewa ona na kwotę 834 milionów złotych. Wysokie rezerwy finansowe banku oraz pozorowane działania w zakresie programu ugód stanowią jasny sygnał.

Należy przyjąć aktywną postawę, nie licząc na to, że za rok-dwa Santander Bank Polska pozwoli nam zawrzeć ugodę na dyktowanych przez niego warunkach.

Z kim woleliby Państwo najpierw zawrzeć ugodę? Z pokornym klientem, który nigdy nie kwestionował swojej umowy, czy ze zdeterminowanym frankowiczem, który złożył pozew w profrankowym sądzie, a przy tym uzyskał zabezpieczenie swojego powództwo poprzez wstrzymanie spłat rat kredytu pseudofrankowego?

Aktywność procesowa wydaje się tutaj wartością dodaną, stawiającą nas w uprzywilejowanej pozycji negocjacyjnej. Nie należy wykluczyć, że w przyszłości Santander Bank Polska w kuluarach sądów przedstawi nam propozycję ugodową (trzeba jednak wyraźnie wskazać, że obecnie średnia propozycja ugodowa opiewa na ok. 20-30 % korzyści możliwej do osiągnięcia w toku sprawy sądowej). Nie miejmy jednak złudzeń- bank wprowadza w życie programy ugód tylko wtedy, kiedy takie rozwiązanie uzna za opłacalne finansowo. Tak samo jak uznał za opłacalne wprowadzenie na rynek kredytów denominowanych do franka szwajcarskiego. Obecnie żaden podmiot nie jest w stanie zmusić Santander Bank Polska do wdrożenia programu ugód, a dotychczasowe zwodzenie frankowiczów to wyraźny sygnał do podjęcia działań.

Biorąc pod uwagę powyższe wszystko wskazuje na to, że nie warto czekać z pozwem frankowym przeciwko Santander Bank Polska S.A. W celu bezpłatnego przeanalizowania umowy i wykonania kalkulacji korzyści zapraszamy do kontaktu pod numerem 608 649 107 lub na adres email: m.pludowski@kppp.pl

ABC Frankowicza #16 mBank S.A. – pilotaż ugód – najgorsza z propozycji banków - 17.12.2021 r.

W obliczu wzrastającej lawinowo liczby wygranych przez frankowiczów spraw sądowych, w przeważającej większości kończących się unieważnieniem umowy kredytu, banki przedstawiają swoje propozycje ugodowe. Wymaga jednak podkreślenia, że ugoda z definicji powinna satysfakcjonować obie strony. Tymczasem składane propozycje ugodowe kredytobiorcom są nie tylko spóźnione, ale co więcej  korzystne wyłącznie dla banków.

Taką propozycję pozornie ugodową w grudniu 2021 r. przedstawił swoim kredytobiorcom również mBank. Analizując jednak zaproponowane warunki oferowana ugoda jest skrajnie niekorzystna dla frankowiczów. Uwzględnia jedynie interes ekonomiczny banku i zmierza do powstrzymania kredytobiorców przed wytoczeniem powództwa. Co więcej, propozycja mBanku w porównaniu do oferowanych ugód przez pozostałe banki jest najmniej opłacalna.

Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, zaproponował bankom zawieranie ugód poprzez uznanie kredytu od początku jako kredyt złotówkowy, z zastosowaniem oprocentowania według odpowiedniej stopy WIBOR, powiększonej o historycznie stosowaną dla takich kredytów marżę. Obliczone w taki sposób saldo zostałoby porównane z aktualnym zadłużeniem we frankach, a różnica pomniejszyłaby saldo zadłużenia. Propozycję przewodniczącego KNF realizuje między innymi bank PKO BP S.A. oraz ING.

Tymczasem mBank proponuje odliczenie od salda zadłużenia tylko połowy z tej różnicy. Pod pozorem zatem rozwiązania ugodowego, mBank dąży do uzyskania dodatkowego wynagrodzenia. Sama propozycja zamiany kredytu na kredyt złotówkowy, z zastosowaniem stopy WIBOR z mocą wsteczną nie jest korzystna dla frankowiczów. Rozwiązanie takie jest obarczone ryzykiem wzrostu stopy WIBOR, którą już obserwujemy, a w świetle obecnej sytuacji na rynku walutowym stopy te będą nadal rosły. Po drugie, banki odmawiały znacznej części kredytobiorców kredytu złotówkowego ze względu na brak zdolności kredytowej. Podczas gdy w chwili obecnej proponują ten droższy kredyt, na który nie było stać kredytobiorców kilkanaście lat temu. Takie rozwiązanie potwierdza tylko tezę, że bank nigdy nie może stracić, zaś propozycja mBanku dodatkowo gwarantująca kredytodawcy zysk z przewalutowania kredytu jest aktualnie najmniej korzystna dla frankowiczów.

Oferowane ugody są spóźnioną odpowiedzią na rosnącą liczbę przegranych spraw sądowych. Przy czym banki bezpodstawnie zastraszają frankowiczów, że jeśli zdecydują się wytoczyć powództwo zostaną obciążeni wynagrodzeniem za bezumowne korzystanie z kapitału, jednocześnie przedstawiane są rozwiązania pozornie ugodowe, które w rzeczywistości uwzględniają wyłącznie interes ekonomiczny banku.

Kredytobiorcy wybierając drogę sądową mogą zyskać znacznie więcej. Aktualnie linia orzecznicza sądów powszechnych kształtuje się w kierunku przychylnym frankowiczom. Statystyki z ostatniego kwartału pokazują, że 98 % spraw kończy się pozytywnie dla kredytobiorców, w tym znaczna większość spraw kończy się stwierdzeniem nieważności umowy kredytu. Jest to rozwiązanie najbardziej korzystne dla kredytobiorcy, który zwraca do banku jedynie kwotę otrzymanego kredytu, bez oprocentowania.

Rażąca dysproporcja między warunkami ugody proponowanej przez mBank, a korzyściami wynikającymi ze stwierdzenia nieważności umowy kredytowej przemawia za skierowaniem sprawy na drogę postępowania sądowego. Warto również podkreślić, iż zawierając ugodę kredytobiorcy najczęściej będą zmuszeni do zrzeczenia się wszelkich ewentualnych roszczeń przeciwko bankowi w przyszłości.

Dlatego przed przystąpieniem do propozycji banku warto skontaktować się z kancelarią i porównać korzyści oraz sprawdzić wszystkie możliwości w sprawie.

ABC Frankowicza #15 EFG Eurobank Ergasias, aktualnie Raiffeisen Bank – najbardziej przeanalizowane umowy frankowe w Polsce - 10.12.2021 r.

EFG Eurobank Ergasias to grecki bank działający aktualnie pod nazwą Raiffeisen Bank. Bank ten miał w swojej ofercie kredyty hipoteczne indeksowane do franka szwajcarskiego. Zarówno w umowie frankowej, jak i w regulaminie udzielania kredytu banku EFG Eurobank Ergasias znajduje się szereg niedozwolonych postanowień umownych. Przeprowadzona przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta kontrola wzorców umownych stosowanych w sprawach frankowych wykazała, że są to następujące postanowienia:

  1. „Bank zobowiązany jest oddać do dyspozycji Kredytobiorcy kwotę w wysokości (…) zł (słownie: …). Kredyt jest indeksowany do waluty obcej CHF.”
  2. „W przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, wypłata kredytu następuje w złotych według kursu nie niższego niż kurs kupna zgodnie z Tabelą obowiązującą w momencie wypłaty środków z kredytu. W przypadku wypłaty kredytu w transzach, stosuje się kurs nie niższy niż kurs kupna zgodnie z Tabelą obowiązującą w momencie wypłaty poszczególny transz. Saldo zadłużenia z tytułu kredytu wyrażone jest w walucie obcej i obliczane jest według stosowanego przy uruchomieniu kredytu. W przypadku wypłaty kredytu w transzach, saldo zadłużenia z tytułu kredytu obliczane jest według kursów stosowanych przy wypłacie poszczególnych transz. Aktualnie saldo zadłużenia w walucie kredytu Kredytobiorca otrzymuje listowanie w przypadku postanowień § 11.”
  3. „W przypadku kredytów do waluty indeksowanych do waluty obcej: 1) raty kredytu podlegające spłacie wyrażone są w walucie obcej i w dniu wymagalności raty kredytu pobierane są z rachunku bankowego, o którym mowa w ust. 1, według kursu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu; 2) jeżeli dzień wymagalności raty kredytu przypada na dzień wolny od pracy, stosuje się kurs sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku na koniec ostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty kredytu.”
  4. „W przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, wcześniejsza spłata dokonywana jest w oparciu o kurs sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku w momencie realizacji dyspozycji.”

Powyżej wskazane postanowienia stanowią podstawę do podważenia umowy kredytu. Frankowicze od dawna skutecznie kwestionują w sądach umowy, w których znajdują się ww. klauzule abuzywne. Podkreślić należy, że to właśnie przeciwko Raiffeisen Bank została wytoczona słynna sprawa państwa Dziubaków, w której to w dniu 03 października 2019 r. zapadło przełomowe orzeczenie TSUE. Wyrok ten wyznaczył linię orzeczniczą dla sądów odnośnie do orzekania w sprawach frankowych. Sąd Okręgowy w Warszawie w wyniku ww. orzeczenia TSUE, wydał wyrok w sprawie państwa Dziubak, zgodnie z którym unieważnił umowę frankową. Powyższe przyczyniło się do składania na masową skalę pozwów przeciwko bankom.

Rozstrzygnięcia sądowe w sprawach przeciwko Raiffeisen Bank kształtują się zdecydowanie na korzyść kredytobiorców. Sądy nie mają wątpliwości, że umowy frankowe zawierają szereg niedozwolonych postanowień umownych, przez co bank ten masowo przegrywa w postępowaniach sądowych. Umowy kredytowe najczęściej są unieważniane przez sądy, a rzadziej dochodzi do ich tzw. „odfrankowienia”.

Od pewnego czasu banki odgrażają się, że mogą wystąpić do sądu z roszczeniem o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału, które jest oczywiście bezzasadne (więcej o tym w naszym wcześniejszym artykule: ABC Frankowicza – #2 Roszczenie banku o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału – czy jest zasadne? – 23.06.2021 r.). Bank Raiffeisen również stosuje taką retorykę i zdecydował się już złożyć takie pozwy przeciwko swoim byłym kredytobiorcom, tj. m.in. w sprawie przeciwko państwu Dziubak. Kredyt państwa Dziubaków został zawarty na kwotę 400 tysięcy złotych, natomiast bank w swoim pozwie domaga się zwrotu kwoty w wysokości 790.995,07 zł. Zdaniem banku o tę kwotę właśnie zubożał, biorąc pod uwagę wypłacone środki oraz powiększył je o inflację i dodatkowe koszty związane z udostępnieniem pieniędzy. Sąd zdążył już zareagować w tej sprawie oddalając wniosek banku o zabezpieczenie roszczenia, a więc uznał, że bank nie uprawdopodobnił roszczenia. Podkreślić należy, że Rzecznik Praw Obywatelskich, UOKiK i Rzecznik Finansowy są przekonani, że bankom w takiej sytuacji nie przysługuje wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału. Potwierdzają to również orzeczenia sądowe.

Bank Raiffeisen nie prowadzi żadnej działalności operacyjnej na terenie Polski. Obecnie kredyty frankowe obsługuje Raiffeisen Bank International AG (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce. Jednak zaznaczyć należy, że nie stanowi to żadnej przeszkody w wystąpieniu przeciwko temu bankowi z powództwem dot. umowy frankowej. W związku z tym, że bank ten nie funkcjonuje na terenie naszego kraju nie zależy mu na dobrej reputacji i nie jest on skłonny do składania propozycji ugodowych, dlatego też jedyną drogą do pozbycia się zadłużenia z tytułu kredytu frankowego jest złożenie pozwu do sądu.

W celu przygotowania kalkulacji oraz analizy umowy zawartej z EFG Eurobank Ergasias zapraszamy do kontaktu pod numerem 608 649 107 lub na adres email: kancelaria@kppp.pl.

ABC Frankowicza #14 Banki bezpodstawnie wzywają kredytobiorców frankowych - 25.11.2021 r.

Aktualnie banki coraz częściej wysyłają do klientów, którzy zdecydowali się wystąpić do sądu wezwania do zapłaty, domagając się zapłaty udostępnionego kapitału, ale również opłat za korzystanie z niego. Banki kierują do kredytobiorców wezwania nawet w przypadkach, gdy nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok w ich sprawie, jak również w sytuacjach, w których sąd zdecydował o tzw. odfrankowieniu umowy.

Getin Noble Bank w chwili obecnej wzywa do zapłaty domagając się jedynie zwrotu kapitału. Natomiast Bank BPH oraz PKO BP domagają się nie tylko udzielonego kapitału kredytu, ale także opłaty za korzystanie z niego w razie unieważnienia przez sąd umowy. mBank poinformował, że wezwania będą kierowane jedynie w sprawach, które są w trakcie procesu. Pozwy przeciwko klientom wysyła również Raiffeisen Bank, a Bank Millennium zapowiadał taki zamiar.

Należy wyraźnie podkreślić, że działania banków mają na celu wyłącznie uniknięcie przedawnienia roszczeń oraz jest próbą odstraszenia kredytobiorców przed skierowaniem spraw do sądów.

Nie ma wątpliwości, że działania banków mają charakter bezprawny. Kwestia zasadności roszczeń banków o bezumowne korzystanie z kapitału po upadku umowy została już przenalizowana przez UOKiK i Rzecznika Finansowego, którzy stanęli po stronie kredytobiorców. UOKiK wskazał, że bankom nie przysługuje wynagrodzenie za udostępnienie konsumentowi kapitału w razie unieważnienia umowy, ponieważ negatywne konsekwencje niedozwolonych zapisów umownych stosowanych przez banki, dotknęłyby wyłącznie konsumentów. Zdaniem Prezesa UOKiK to przedsiębiorca powinien ponieść pełne konsekwencje stosowania przez niego klauzul abuzywnych..

https://www.prawo.pl/biznes/banki-nie-moga-zadac-wynagrodzenia-za-udostepnienie-kapitalu,511902.html

Powyższe stanowisko poparły również polskie sądy.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 20 lutego 2020 r. (I ACa 635/19) wskazał, że brak jest podstaw do tego, by kredytobiorca w ramach rozliczenia nieważnej umowy na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu „płacił za korzystanie z pieniędzy”.

Następnie Sąd Okręgowy w Białymstoku, który w dniu 19 maja 2021 r. oddalił powództwo banku ING Bank Śląski (I C 609/20), wskazując, że roszczenia dotyczące korzystania z kapitału nie istnieją w przepisach polskiego prawa, zaznaczając jednocześnie, że gdyby istniały byłyby sprzeczne z dyrektywą unijną 93/13, mającą na celu ochronę konsumentów.

Powództwa banków za korzystnie z kapitału zostały prawomocnie oddalone również przez Sąd Okręgowy w Katowicach w sprawie przeciwko Santander Bank Polska. Sąd odrzucił zarzut potrącenia banku o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału stojąc na stanowisku, że w ten sposób przedsiębiorcy powinni być odwodzeni od stosowania niedozwolonych warunków w umowach, a negatywne konsekwencje stosowanych klauzul abuzywnych w umowach nie mogą obciążać jedynie konsumentów.

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim (I C 1616/20) w dniu 17 czerwca 2021 r. oddalił powództwo pozwanego twierdząc, że „brak jest podstaw do przyjęcia, że konsekwencją nieważności całej umowy jest obowiązek zapłaty przez powodów na rzecz pozwanego wynagrodzeniu za bezumowne korzystanie z kapitału kredytu.”

Sąd Okręgowy w Warszawie w dniu 5 lutego 2020 r. (XXV 1669/16) oddalił pozew Getin Bank o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału wskazując, że przy nieważności tak jak przy odstąpieniu od umowy wzajemnej zgodnie z art. 494 k.c. zwracają sobie tylko wzajemne świadczenia.

Takich prokonsumenckich orzeczeń pojawia się coraz więcej.

Mając powyższe na uwadze, roszczenia banków nie mają żadnej podstawy prawnej zarówno w polskim prawie, jak i unijnym. Są jedynie kolejnym sposobem zabezpieczenia swoich interesów i zniechęcenia kredytobiorców dochodzenia swoich praw.

ABC Frankowicza #13 Dlaczego mBank S.A. masowo przegrywa w sprawy w sądach? - 12.11.2021 r.

mBank S.A. (wcześniej funkcjonujący pod nazwą BRE Bank S.A.) to jeden z bardziej obciążonych na polskim rynku kredytami frankowymi bank. Umowy frankowe stanowią ok. 9,3% całego portfela kredytów brutto. Bank ten mierzy się ze sporą liczbą pozwów w sprawach frankowych. Na koniec września przeciwko mBankowi toczyło się już ponad 12 tysięcy spraw. W ostatnim czasie prawie 90% wyroków jest dla banków niekorzystna. W pierwszym półroczu 2021 r. najwięcej przegranych spraw odnotował właśnie mBank.

Powyższe wynika z tego, że mBank zawierał umowy indeksowane, które posiadają szereg klauzul abuzywnych. W tym miejscu przypomnieć należy, że klauzule abuzywne to niedozwolone postanowienia umowne, zdefiniowane jako postanowienia umowy zawieranej z konsumentem. Klauzule takie nie są uzgodnione indywidualnie i nie wiążą konsumenta w sytuacji, gdy rażąco naruszają jego interesy oraz kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami.

W umowach z mBankiem klauzule abuzywne stanowią zapisy dotyczące wypłaty i spłaty kredytu oraz zmiennego oprocentowania. Zgodnie z mapą klauzul niedozwolonych w umowach kredytów „walutowych” Rzecznika Finansowego, są to m.in.:

  • „mBank udziela Kredytobiorcy na jego wniosek Kredytu hipotecznego przeznaczonego na cel określony w § 1 ust. 1 zwanego dalej Kredytem, w kwocie określonej w § 1 ust. 2, waloryzowanego kursem kupna waluty w CHF wg tabeli kursowej BRE Banku S.A. z dnia i godziny uruchomienia Kredytu/transzy Kredytu.”
  • „Kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia (…) według kupna waluty z tabeli kursowej BRE Banku S.A. wynosi (…) CHF. Kwota niniejsza ma charakter informacyjny i nie stanowi zobowiązania Banku. Wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu, może być różna od podanej w niniejszym punkcie.”
  • „Raty kapitałowo-odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej BRE Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50.”
  • „Wcześniejsza spłata całości Kredytu lub raty kapitało-odsetkowej a także spłata przekraczająca wysokość raty powoduje, że kwota spłaty jest przeliczana po kursie CHF z tabeli kursowej BRE Banku S.A. obowiązującym w dniu i godzinie spłaty.”

Powyższe zapisy są klauzulami niedozwolonymi, co powoduje, że umowa frankowa może być uznana za nieważną w całości lub za bezskuteczną w zakresie klauzul walutowych. Kredytobiorcy posiadający kredyty frankowe w banku mBank S.A. mogą w oparciu o ww. klauzule uzyskać korzystne rozstrzygnięcie sądu.

Oczywista treść klauzul abuzywnych, brak świadków ze strony banku zeznających w zakresie informowania kredytobiorców o nieograniczonym ryzyku kursowym oraz brak dodatkowych dokumentów powoduje, że mBank nie ma szans w starciu z konsumentami.

W związku z powyższym jest to pozytywny sygnał dla frankowiczów, którzy zastanawiają się czy warto iść do sądu i walczyć o swoje prawa posiadając umowę z mBankiem. Zapraszamy do kontaktu pod numerem 608 649 107 lub na adres email: kancelaria@kppp.pl, w celu przygotowania analizy umowy i szacunkowych korzyści w przypadku wygranej.

ABC Frankowicza #12 Ugody z ING Bank Śląski S.A. - analiza - 29.10.2021 r.

25 października 2021 r. kolejny bank – ING Bank Śląski S.A. – uruchomił program ugód dla frankowiczów. Bank udostępnił klientom posiadającym kredyt hipoteczny indeksowany kursem CHF, możliwość złożenia wniosku o mediację za pośrednictwem Centrum Mediacji Sądu Polubownego Komisji Nadzoru Finansowego. Cały proces będzie odbywał się zdalnie i bezpłatnie. Kredytobiorcy, którzy będą chcieli skorzystać z tego rozwiązania, podpiszą umowę o mediację, a następnie zostanie ona przesłana do Sądu Polubownego przy KNF. Jeśli strony w trakcie spotkania mediacyjnego dojdą do porozumienia, zostanie podpisana ugoda, a następnie aneks do umowy kredytowej zmieniający jej warunki. Warto wskazać, że skorzystanie przez kredytobiorców z takiej możliwości nie jest dla stron wiążące do momentu zatwierdzenie przez strony ugody.

Propozycja ugodowa Banku, analogicznie do propozycji PKO BP S.A., opiera się na przewalutowaniu kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego na kredyt złotowy, tak jakby od momentu jego uruchomienia był on udzielony w polskiej walucie. Jest to rozwiązanie zgodne z zasadami przedstawionymi przez Przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego. Oznacza to przeliczenie kredytu na złotowy, ale też zastosowanie wyższego oprocentowania wg stawki WIBOR. Wszystko wskazuje na to, że stopy procentowe w Polsce wzrosną w najbliższej przyszłości kilkukrotnie, czego skutkiem będą wyższe raty kredytów złotowych. Jest to na pewno korzystniejsze rozwiązanie niż kredyt indeksowany do CHF, ponieważ kredytobiorcy pozbędą się niepewności związanej ze zmiennością kursu waluty, natomiast w porównaniu z tym co można zyskać w wyniku drogi sądowej, nie jest to opłacalna propozycja dla kredytobiorców.  

Rozwiązaniami o wiele korzystniejszym od ugody z bankiem jest unieważnienie umowy i wykreślenie hipoteki, a co za tym idzie – pozbycie się zobowiązania lub „odfrankowienie” umowy, czyli wykreślenie postanowień abuzywnych i dalsze wykonywanie umowy jako kredytu złotowego, lecz oprocentowanego według niższej stawki LIBOR.

Należy podkreślić, że przez wiele lat banki nie miały żadnych propozycji dla frankowiczów, a ich stanowisko zmieniło się dopiero w momencie, gdy kredytobiorcy zaczęli masowo wygrywać w sądach. Propozycje ugodowe mają zatem na celu przede wszystkim zabezpieczenie własnego interesu, ponieważ bankom o wiele bardziej opłaca się podpisanie ugody, niż przegranie sprawy w sądzie.

Należy pamiętać, że warto skontaktować się z prawnikiem przed przystąpieniem do pertraktacji ugodowych i sprawdzić wszystkie korzyści i możliwości w sprawie.

ABC Frankowicza #11 Dlaczego nie warto podpisywać ugód z PKO BP S.A.? - 21.10.2021 r.

W dniu 04 października 2021 roku PKO Bank Polski rozpoczął proces oferowania ugód kredytobiorcom spłacającym kredyty hipoteczne waloryzowane do franka szwajcarskiego.

Choć akcja jest mocno promowana, jej warunki nie są korzystniejsze niż wcześniejsze propozycje ugodowe banków, a to znaczy, że w przypadku zawarcia ugody z bankiem kredytobiorca może liczyć na zmniejszenie zadłużenia od 15% do 25% w stosunku do zadłużenia obecnego. Jest to zadziwiająco niewiele w porównaniu z korzyściami jakie można uzyskać w toku procesu sądowego.

Propozycja ugód opiera się na założeniu, że kredyt od początku udzielony jest jako kredyt złotówkowy. Co istotne, oprocentowanie zgodnie z warunkami propozycji ugód powinno składać się z stosowanej ówcześnie marży banku oraz stawki WIBOR. Ma to szczególne znaczenie, z uwagi na dwa aspekty. Po pierwsze gwarantuje to powrót do oferty, która wiele lat temu, przy zaciąganiu kredytu hipotecznego, była przedstawiana jako znaczenie droższa albo nawet niedostępna z uwagi na brak zdolności kredytowej. Jest to oczywiście korzystniejsze niż kredyt indeksowany do CHF, jednak ciężko uznać takie rozwiązanie za zwycięstwo. Po drugie należy brać pod uwagę to, że aktualnie wskaźnik WIBOR jest na historycznie niskim poziomie. Taka sytuacja wkrótce zacznie się zmieniać, a wzrost tego wskaźnika będzie miał przełożenie bezpośrednio na wysokość rat kredytobiorcy. Zatem ryzyko wzrostu kursu waluty kredytobiorcy zamienią na ryzyko związane z wzrostem oprocentowania. Istnieje co prawda opcja oprocentowania stałego, ale ponownie jest ona droższa.

Mając na uwadze powyższe należy obiektywnie ocenić, że ugody proponowane kredytobiorcom posiadającym umowy w PKO BP nie są dla nich opłacalne, w porównaniu z tym co można uzyskać w wyniku ścieżki sądowej. Co więcej wybór ścieżki sądowej nie oznacza, że na wyrok trzeba będzie czekać długo.

Na koniec należy pamiętać, że nie wszystkie kredyty frankowe są objęte programem ugód PKO BP S.A., propozycje dot. przede wszystkim kredytów PKO BP Własny Kąt Hipoteczny, nie obejmują kredytów MIX Hipoteczny ani kredytów spłaconych.

Warto mieć także na uwadze, że podpisując ugodę z bankiem kredytobiorca zrzeka się przyszłych roszczeń i nie będzie mógł też podnosić przedawnienia roszczeń banku o zwrot kapitału, a kwestia ta nie została jeszcze do końca rozstrzygnięta i w uzasadnieniach wyroków pojawiają się poglądy świadczące o tym, że roszczenia banku mogą być przedawnione.

Podsumowując należy podkreślić, że ugody od początku miały na celu przede wszystkim zabezpieczenie interesów banku i jego zysków, a z perspektywy czasu możemy powiedzieć, że okazały się one jedynie kolejną zagrywką banków, mającą na celu opóźnienie lawinowego napływu pozwów do sądów.

Przed przystąpieniem do propozycji banku warto skontaktować się z kancelarią i porównać korzyści oraz sprawdzić wszystkie możliwości w sprawie.

ABC Frankowicza #10 Getin Noble Bank S.A.– dlaczego warto złożyć pozew jak najszybciej? - 04.10.2021 r.

Getin Bank S.A. (obecnie Getin Noble Bank S.A.) w latach 2005-2008 był jednym z liderów wśród banków udzielających kredytów frankowych. Bank ten ma najwięcej zawartych umów frankowych pod względem udziału tych zobowiązań w całym portfelu kredytowym. Portfel frankowy wynosi tam 8,2 mld zł.

Getin Bank w swoich umowach frankowych posługiwał się niedozwolonymi postanowieniami umownymi. Przede wszystkim są to zapisy dotyczące kwoty kredytu i wprowadzające zabieg indeksacji kwoty kredytu wyrażonej w złotych do franka szwajcarskiego oraz dotyczące wypłaty kredytu przy kursie kupna CHF i spłaty kredytu przy kursie sprzedaży CHF. Powyżej wskazane mechanizmy miały charakter jednostronny i nieobiektywny na korzyść banku.

Wystąpienie wskazanych wyżej postanowień w umowie frankowej daje podstawę do wystąpienia na drogę sądową w celu stwierdzenia nieważności umowy kredytu lub jej przewalutowania tzw. „odfrankowienia”.

Decyzję związaną z pozwaniem Getin Banku należy podjąć jak najszybciej nie tylko ze względu na rosnącą liczbę pozwów w stosunku do tego banku, ale również ze względu na jego pogarszającą się sytuację finansową.

Bank z całą pewnością spodziewa się konsekwencji składania kolejnych pozwów, tj. większej ilości przegranych spraw z kredytobiorcami. W jednym ze swoich raportów wskazał, że „W związku ze wspomnianym wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Bank ocenia, iż przepływy pieniężne z portfela kredytów hipotecznych indeksowanych do walut obcych, mogą nie być w pełni odzyskane oraz może powstać po stronie Banku zobowiązanie do wypływu środków pieniężnych, w wyniku czego (…) oszacował i rozpoznał rezerwę w oparciu o podejście o charakterze portfelowym na ryzyko prawne związane z kredytami hipotecznymi powiązanymi z walutą obcą (…) Łącznie z rezerwami na spory sądowe związane z tego typu kredytami istniejące na dzień 30 września 2020 roku, utworzone przez Bank rezerwy wynoszą 198,9 mln złotych.”

Getin Bank regularnie do 2016 r. notuje straty na poziomie pół miliarda złotych rocznie. Ponadto bank ten nie spełnia unijnych norm ostrożności przewidzianych dla instytucji finansowych.

Wizja braku wypłacalności Getin Banku jest realna, a tym samym brak postaw do oczekiwania propozycji ugodowej  ze strony banku, gdyż nie stać go na takie rozwiązania. Realną wizją jest również poddanie Getin Banku przymusowej restrukturyzacji przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Ewentualna restrukturyzacja lub upadłość Getin Banku może mieć poważne konsekwencje dla kredytobiorców frankowych. W wyniku wygranego procesu sądowego kredytobiorca staje się wierzycielem banku, a w sytuacji zwlekania ze skierowaniem pozwu, w przyszłości może się to zakończyć z trudnościami w egzekwowaniu swoich zobowiązań.

Wszelkie okoliczności wskazują na to, że nie warto czekać z pozwem frankowym. W celu przeanalizowania umowy frankowej i wykonania jej kalkulacji zapraszamy do kontaktu pod numerem 608 649 107 lub na adres email: kancelaria@kppp.pl.

ABC Frankowicza #9 Spłacony kredyt frankowy,a pozew przeciwko bankowi - 24.09.2021 r.

Sprawy przeciwko bankom w większości dotyczą przypadków, w których kredytobiorca jest w trakcie spłaty kredytu i jednocześnie występuje z roszczeniem przeciwko bankowi. Jednak spłacenie kredytu frankowego nie stanowi żadnej przeszkody w skierowaniu roszczenia pieniężnego przeciwko bankowi.

W sytuacji spłaconego kredytu konsument nie posiada interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu, bowiem umowa w wyniku jej wykonania wygasła. Wobec powyższego zasadnym jest złożenie jednego, dalej idącego roszczenia – o zapłatę. W takim przypadku konieczne jest aby kredytobiorca, dokonując spłaty kredytu nie wiedział, że nie był zobowiązany do świadczenia w wysokości wskazanej przez bank. Oznacza to, że kredytobiorca nie miał świadomości, że jego umowa zawiera nieuczciwe klauzule, co może powodować jej nieważność. W związku z powyższym jeżeli kredytobiorca planuje teraz spłacić jednorazowo kredyt przed terminem powinien przed spłatą złożyć w banku oświadczenie o dokonaniu jej z zastrzeżeniem zwrotu.

Ponadto należy wskazać, że termin przedawnienia roszczeń kredytobiorcy rozpoczyna bieg od daty zgłoszenia przez kredytobiorcę żądania z powołaniem się na abuzywność klauzul skutkującą nieważnością umowy (zob. wyrok SN z dnia 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18 oraz wyrok SN z dnia 16 lutego 2021 r. III CZP 11/20 – www.sn.pl).

Na koniec wskazujemy, że sprawa prowadzona przez naszą kancelarię, zakończona korzystnym dla kredytobiorcy wyrokiem Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 16 lipca 2021 roku (sygn.. akt: I C 590/20) dotyczyła właśnie kredytu spłaconego.

Mając na uwadze powyższe, jeżeli mają Państwo spłacony kredyt frankowy zachęcamy do przesłania umowy do analizy, a następnie do wystąpienia na drogę sądową przeciwko bankowi celem dochodzenia swoich roszczeń.

ABC Frankowicza - #8 "Wydział Frankowy" - 08.09.2021 r.

Od dnia 01 kwietnia 2021 roku w Sądzie Okręgowym w Warszawie funkcjonuje nowy XXVIII Wydział Cywilny, który orzeka wyłącznie w sprawach, które dotyczą umów kredytowych indeksowanych bądź denominowanych walutą obcą, a więc w sprawch frankowych.

Wydział ten powstał jako rozwiązanie organizacyjne, które ma na celu rozwiązanie problemu dużego wpływu spraw frankowych.

Aktualnie wydział frankowy tworzy 17 sędziów, którzy w większości mają doświadczenie zawodowe w sprawach kredytów frankowych. Ponadto sprawy przydzielone sędziom, których skierowano do nowego wydziału przejdą razem z nimi. Podkreślić należny, że każdy z tych sędziów ma zapewnione wsparcie asystenta i sekretarza, który obsługuje jego referat.

W pierwszym półroczu 2021 roku do wydziału frankowego wpłynęło 10.454 spraw, z czego 3.070 spraw zostało ponownie wpisanych, czyli przekazanych z innych wydziałów do nowo utworzonej jednostki. Było zatem 7.384 spraw wpływu rzeczywistego.

Od dnia 01 kwietnia do dnia 19 sierpnia 2021 roku w wydziale frankowym w Sądzie Okręgowym w Warszawie zapadły 124 wyroki, a 93% z nich było korzystnych dla kredytobiorców.

Wszystkie rozprawy w wydziale frankowym będą przeprowadzane w trybie zdalnym, tj. w formie wideokonferencji on-line, zgodnie z zarządzeniem Prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 23 maja 2021 roku w sprawie przeprowadzania rozpraw lub posiedzeń jawnych w sprawach rozpoznawanych według przepisów kodeksu postępowania cywilnego przy użyciu urządzeń technicznych i oprogramowania, pozwalających przeprowadzenie ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku.

Podkreślić należy, że w przypadku kredytobiorców, którzy w miarę szybko zdecydują się na skierowanie swojej sprawy na drogę sądową, jest szansa na szybsze rozpoznanie sprawy. Biorąc pod uwagę dużą ilość spraw kierowanych przeciwko bankom wpływających z miesiąca na miesiąc do wydziału frankowego, stan ten najpewniej ulegnie zmianie.

Dzięki specjalnemu wydziałowi sprawy frankowe mogą przyspieszyć i jest to dobra wiadomość dla kredytobiorców, jednak należy wziąć pod uwagę szybkość podjęcia decyzji o skierowaniu sprawy do sądu.

ABC Frankowicza - #7 Bank Millennium S.A. czy warto podpisać ugodę z bankiem? - 23.08.2021 r.

Bank Millennium S.A. jest jednym z trzech banków, które udzieliły największej ilości kredytów powiązanych z kursem szwajcarskiej waluty. Bank ten ma wyłącznie indeksowane umowy.

W związku ze wzrostem ilości spraw frankowych wygrywanych przez kredytobiorców Bank Millennium S.A. zaczął proponować kredytobiorcom zawarcie porozumienia, które ma na celu przewalutowanie kredytu na złotówki, po korzystnym zdaniem banku kursie. Tym samym w wyniku zawarcia porozumienia z bankiem doszłoby do przekształcenia umowy frankowej w umowę złotówkową, która nie posiada mechanizmu indeksacji.

W celu sprawdzenia czy warto zawrzeć takie porozumienie z bankiem możemy posłużyć się następującym przykładem:

  • w wyroku z dnia 16 lipca 2021 r. Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, Wydział I Cywilny zasądził na rzecz naszego klienta kwotę 69.052,57 zł oraz 42.176,69 CHF,
  • po przeliczeniu ww. kwoty według kursu średniego NBP z dnia wydania wyroku łączna kwota do zapłaty przez bank wynosi 247.118,33 zł,
  • klient zaciągnął w 2008 r. kredyt w wysokości 170.139,72 zł, powyższe oznacza, że na dzień wydania wyroku bank jest zobowiązany zwrócić klientowi nadpłatę w wysokości 76.978,61 zł,
  • saldo klienta w przeliczeniu na PLN po kursie średnim NBP wynosiło 72.422,90 zł,
  • bank zaproponował również obniżenie marży kredytu z 1,80 pp do 1,50 pp,
  • wskaźnikiem referencyjnym dla kredytu po przewalutowaniu będzie WIBOR 3M,
  • bank zaproponował przeliczenie kwoty salda na PLN po kursie 3,25 zł, co spowodowałoby obniżenie aktualnego salda do kwoty 56.041,50 zł, zatem korzyść klienta z zaproponowanej ugody to 16.381,40 zł,
  • korzyść z wyroku to łącznie 149 401,51 zł (76.978,61 zł nadpłaty do zwrotu oraz usunięcia całego zadłużenia w banku w wysokości 72.422,90 zł),
  • ugoda gwarantowała 11% korzyści wynikających z wyroku unieważniającego umowę.

Podkreślić należy, że propozycje porozumienia ze strony banku mają jedynie minimalizować jego straty w sprawach frankowych. Z tych propozycji nie wynika wola załatwienia sprawy w sposób uwzględniający fakt, że umowy frankowe były nieważne. Obecnie proponowane ugody nie przewidują nawet częściowego rozliczenia sum, które zostały niezasadnie pobrane od kredytobiorcy przez Bank Millennium S.A.

Korzyści jakie niesie za sobą unieważnienie umowy na drodze sądowej są znacznie dalej idące, niż to co na ten moment proponują banki. Powyższe potwierdza unieważnianie umów frankowych w sądach w zdecydowanej większości spraw.

ABC Frankowicza - #6 PKO Bank Polski S.A. - czy warto podpisać ugodę z bankiem w sprawie fankowej? - 05.08.2021 r.

PKO Bank Polski S.A. proponował swoim klientom jedynie kredyty denominowane do CHF, w jego portfelu znajdują się jednak także umowy byłego banku Nordea Bank Polska S.A., który zawierał zarówno umowy denominowane jak i indeksowane do wyżej wymienionej waluty.

Na początku kredyty denominowane były uważane za trudniejsze czy wymagające większego nakładu pracy, obecnie jednak orzecznictwo zdaje się zrównywać w tym zakresie.

To na co warto zwrócić uwagę w umowach PKO BP S.A. to sposób spłaty kredytu, pojawiają się bowiem różne możliwości: jedynie rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy prowadzony w PLN albo 3 rachunki: ROR, rachunek walutowy i rachunek techniczny. W zależności od sformułowania tego zapisu oceniamy szanse na wygraną w sprawie.

PKO Bank Polski S.A. powołuje na świadków pracowników banku, doradców lub dyrektorów oddziałów. Często są to jednak osoby, które od wielu lat nie są związane z bankowością i ich pamięć nie pozwala na ustosunkowanie się do konkretnej umowy.

Jednocześnie PKO Bank Polski S.A. jest bankiem, który najczęściej proponuje zawarcie ugody w toku postępowania sądowego. Dla oceny czy warto taką ugodę podpisać posłużmy się przykładem:

  • w wyroku z dnia 9 lipca 2021 roku Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze zasądził na rzecz naszego klienta kwotę 40 473,22 zł oraz 21 134,45 CHF,
  • po przeliczeniu tej kwoty wg. kursu NBP z dnia wydania wyroku łączna kwota do zapłaty przez bank wynosi 128 164,48 zł,
  • klient zaciągnął w 2006 roku kredyt w wysokości 107 202,45 zł; oznacza to, że na dzień wydania wyroku bank jest zobowiązany zwrócić klientowi nadpłatę w wysokości 20 962,03 zł,
  • w tej samej sprawie propozycja ugodowa banku zakłada przeliczenie kredytu od początku jak kredytu złotówkowego z obniżoną marżą PLN (2,20 pp vs 1,56 pp),
  • saldo klienta w przeliczeniu na PLN po kursie NBP wynosiło wg. banku 83 930,14 zł,
  • zawarcie ugody gwarantowało obniżenie salda do kwoty 46 930,15 zł, zatem korzyść klienta z zaproponowanej ugody to 36 999,99 zł,
  • korzyść z wyroku to łącznie 104 892,17 zł (20 962,03 zł nadpłaty do zwrotu oraz usunięcia całego zadłużenia w banku w wysokości 83 930,14 zł),
  • ugoda gwarantowała 35% korzyści wynikających z wyroku unieważniającego umowę.

Jak widać unieważnienie umowy w toku postępowania sądowego jest dużo korzystniejsze od warunków, które PKO BP S.A. proponuje w swoich ugodach.

Ugody od początku miały na celu przede wszystkim zabezpieczenie interesów banku i jego zysków, a z perspektywy czasu możemy powiedzieć, że okazały się one jedynie kolejną zagrywką banków, mającą na celu opóźnienie lawinowego napływu pozwów do sądów.

ABC Frankowicza - #5 Uchwała Sądu Najwyższego - czy warto na nią czekać? 27.07.2021 r.

Wiele osób posiadających kredyt frankowy postanowiło wstrzymać się ze złożeniem pozwu przeciwko bankowi do czasu podjęcia przez całą Izbę Cywilną Sądu Najwyższego uchwały, która ma być odpowiedzią na istotne zagadnienia dotyczące kredytów we frankach.

Nowy termin posiedzenia całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego został wyznaczony na dzień 2 września 2021 r.

Z całą pewnością uchwała przyczyni się do ujednolicenia orzecznictwa w sprawach frankowych ze względu na zyskanie mocy zasady prawnej, a więc sądy będą musiały respektować jej treść.

Jednak czy warto czekać z pozwem na uchwałę Sądu Najwyższego?

W pierwszej kolejności należy wskazać, że w orzecznictwie znajduje się już szereg pozytywnych dla kredytobiorców rozstrzygnięć, tj.:

1. Pozytywny wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 29 kwietnia 2021 r.

Odpowiedzi TSUE choć nie wyczerpują całości zagadnień są korzystne dla kredytobiorców. Trybunał wskazał, że zawarcie aneksu do umowy z konsumentem, który nie miał pełnej świadomości niedozwolonego charakteru postanowienia umownego, pozostaje bez wpływu na stwierdzenie abuzywności klauzul indeksacyjnych, a w dalszej kolejności na unieważnienie umowy. Jeżeli w chwili zawarcia aneksu konsument nie miał świadomości, że w umowie zawarto abuzywne postanowienia, to taki aneks nie powinien mieć wpływu na możliwość unieważnienia całej umowy. Trybunał wskazał także, że sąd nie może usunąć jedynie części postanowienia, w sytuacji gdy nie posiada ono cech odrębnego zobowiązania umownego.

2. Korzystna uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego

Sąd Najwyższy uznał, że bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może być wykonywana. Ponadto sąd przyznał prymat korzystnej dla kredytobiorców teorii dwóch kondykcji, zgodnie z którą kredytobiorca otrzyma w swoim procesie zwrot wszystkich wpłat dokonanych na rzecz banku w związku z realizacją umowy kredytu a bank musi osobno dochodzić zwrotu zaciągniętego kapitału. Sąd Najwyższy odniósł się również do kwestii przedawnienia roszczeń kredytobiorcy względem banku i wskazał, że roszczenia o zwrot wpłaconych rat nie mogą stać się wymagalne wcześniej niż konsument mógł dowiedzieć się o abuzywności postanowień umownych. Uchwała ta posiada moc zasady prawnej.

3. Przychylne orzecznictwo sądów powszechnych i Sądu Najwyższego

Należy uświadomić sobie fakt, że na ten moment ponad 90% spraw wygrywają kredytobiorcy, pomimo niepodjęcia przywołanej uchwały. Tendencja wydawania orzeczeń na korzyść kredytobiorców jest wzrostowa, tzn. w zdecydowanej większości spraw sądy ustalają nieważność umowy.

Pod uwagę należy wziąć dynamicznie zwiększającą się ilość spraw. Podobnie jak to miało miejsce po wygranym procesie przez Państwa Dziubaków, to również po podjęciu uchwały przez Sąd Najwyższy, najprawdopodobniej do sądu wpłynie kolejna ogromna fala pozwów. Przyczyni się to przeciążeń sądów, a tym samym do dłuższego oczekiwania na rozstrzygnięcie sprawy, gdyż sprawy w sądach rozpatrywane są zgodnie z kolejnością wpływu.

Podkreślić należy, że już teraz wpływ pozwów do sądu jest ogromny. Do Sądu Okręgowego w Warszawie, w którym w kwietniu br. utworzono specjalny wydział dla frankowiczów, do dnia 30 czerwca 2021 r. wpłynęło już prawie 8 tysięcy pozwów – a więc na jednego z 13 sędziów przypada obecnie aż 615 spraw (artykuł Interia Biznes – https://biznes.interia.pl/finanse/news-frankowicze-ruszyli-z-pozwami-w-warszawie-na-jednego-sedzieg,nId,5372053).

Ugody zaproponowane przez Komisję Nadzoru Finansowego są coraz mniej prawdopodobne. Z perspektywy czasu widać, że rzekome ugody okazały się kolejną zagrywką banków, mającą na celu powstrzymanie lawinowego napływu pozwów do sądów. Faktycznie jedynie PKO BP S.A. składa propozycje ugodowe. Odnośnie do pozostałych banków zdarza się to bardzo rzadko. Abstrahując od powyższego, wskazać należy, że ugody w dotychczas proponowanym kształcie gwarantują od 15 do 25 % korzyści, które można uzyskać w postępowaniu sądowym.

Uchwała całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego może w ogóle nie zostać wydana. Termin podjęcia uchwały był już wielokrotnie odraczany, co oznacza, że najprawdopodobniej dnia 2 września 2021 r. również nie będzie podjęta. Osobom, które zaciągnęły kredyt indeksowany do waluty obcej już wcześniej obiecywano ustawę, która rozwiąże ich problem, jednak nigdy nie została ona uchwalona. Nie warto zatem czekać na wydarzenie, które może nie nadejść.

Podsumowując, wszystko wskazuje na to, że jedyną drogą do rozwiązania problemu „frankowego” jest podjęcie własnej inicjatywy w tej sprawie i wystąpienie na drogę sądową przeciwko bankowi celem dochodzenia swoich roszczeń.

ABC Frankowicza - #4 Zabezpieczenie powództwa poprzez zawieszenie spłaty kredytu na czas trwania postępowania - 13.07.2021 r.

Samo złożenie pozwu przeciwko bankowi w tzw. sprawie frankowej nie powoduje automatycznie zatrzymania konieczności comiesięcznej spłaty kredytu.
Jednak zgodnie z art. 730 § 2 k.p.c. sąd może udzielić zabezpieczenia przed wszczęciem postępowania lub w jego toku.

Konsekwencją zabezpieczenia roszczenia jest zgodne z prawem zaprzestanie spłaty rat kredytu w toku procesu, a ponadto zakaz wypowiedzenia umowy kredytu przez bank oraz zakaz wpisu do BIK-u.

Dla uzyskania zabezpieczenia wymagane jest uprawdopodobnienie roszczenia oraz interesu prawnego w udzieleniu zabezpieczenia (art. 7301 § 1 i 2 k.p.c.).

Uprawdopodobnienie roszczenia o ustalenie nieważności sprowadza się do wykazania, że w zawartej umowie kredytu znajdują się klauzule niedozwolone (czyli klauzule indeksacyjne), co powinno skutkować nieważnością umowy.

Drugą przesłanką udzielenia zabezpieczenia roszczenia, jest interes prawny w jego udzieleniu. W świetle art. 7301 § 2 k.p.c. istnieje on, gdy brak zabezpieczenia uniemożliwi lub poważnie utrudni wykonanie zapadłego w sprawie orzeczenia, lub w inny sposób uniemożliwi lub poważnie utrudni osiągnięcie celu postępowania. W sprawach frankowych, najwyższa szansa na udzielenie przez sąd zabezpieczenia zachodzi wobec banków mających trudności finansowe. W takim przypadku zachodzi bowiem realna obawa, że wykonanie orzeczenia w przyszłości będzie utrudnione bądź niemożliwe. Jako przykład można wskazać Getin Noble Bank S.A. lub Bank BPH S.A.

Co więcej dla uzyskania zabezpieczenia konieczne jest, aby udzielony przez bank kredyt był już spłacony, czyli aby łączna kwota dokonanych spłat przekroczyła wysokość wypłaconego kapitału.

Decyzja sądu w sprawie zabezpieczenia powinna zapaść w ciągu tygodnia od złożenia wniosku, jest to jednak postanowienie zaskarżalne, co oznacza, że bank może od niego wnieść zażalenie, które jest rozpoznawane przez sąd II instancji.

Na marginesie należy wskazać, że brak spłaty kredytu bez sądowego zabezpieczenia może doprowadzić do wypowiedzenia umowy kredytu przez bank. Jest to ryzykowne, jeżeli zabezpieczeniem kredytu był weksel, wówczas bank, kierując sprawę do sądu, może szybko otrzymać nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, którego zaskarżenie wiąże się ze sporymi kosztami. Dodatkowo taki nakaz z chwilą wydania stanowi tytuł zabezpieczenia, wykonalny bez nadawania mu klauzuli wykonalności (art. 492 k.p.c.). Daje to możliwość wszczęcia postępowania zabezpieczającego jeszcze przed zaskarżeniem nakazu przez pozwanego i zajęcie całej kwoty dochodzonej pozwem przed zakończeniem postępowania.

ABC Frankowicza - #3 Kredyt frankowy - przedawnienie roszczeń kredytobiorcy - 05.07.2021 r.

Zgodnie z ogólnymi zasadami prawa cywilnego roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie określonego terminu nie mogą być one skutecznie dochodzone przez wierzyciela.

W przypadku kredytów frankowych podstawą dochodzenia roszczeń przez kredytobiorcę są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu lub ewentualnie o świadczeniu nienależnym. Zgodnie z przepisami prawa cywilnego w tym przypadku obowiązują dwa terminy przedawnienia:

  1. 10 – letni (do dnia 8 lipca 2018 roku) oraz 6 – letni (od dnia 9 lipca 2018 roku) dla kredytobiorców,
  2. 3 – letni dla banków.

Sam fakt ustalenia terminu przedawnienia nie daje odpowiedzi na pytanie kiedy rozpoczyna on swój bieg. Do dnia 7 maja 2021 r. w orzecznictwie i doktrynie istniało kilka koncepcji, które w znacznym stopniu różniły się od siebie.

Zgodnie z jedną z koncepcji termin 10 – letni dla rat zapłaconych do dnia 8 lipca 2018 roku oraz 6 – letni dla rat uiszczonych po 9 lipca 2018 roku rozpoczyna swój bieg od daty zapłaty poszczególnej raty kredytowej. Powyższe oznacza, że wraz z upływem kolejnych miesięcy zapłacone raty odpowiednio się przedawniają.

Natomiast zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie o sygn. akt V CSK 382/18 oraz z dnia 16 lutego 2021 r. w sprawie o sygn. akt III CZP 11/20 – termin przedawnienia roszczenia rozpoczyna swój bieg od daty zgłoszenia przez kredytobiorcę żądania z powołaniem się na abuzywność postanowień umownych skutkujących nieważnością umowy. W związku z czym termin przedawnienia należy liczyć od dnia w którym kredytobiorca wezwał bank do zapłaty lub złożył stosowną reklamację w banku.

Jednak dnia 7 maja 2021 r. Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, wydanej w sprawie o sygn. akt III CZP 6/21, której nadano moc zasady prawnej, wskazał, że termin przedawnienia nie może rozpocząć swojego biegu nie wcześniej niż, gdy konsument dowiedział się lub przy zachowaniu należytej staranności mógł dowiedzieć się o abuzywności postanowień umownych.

W sytuacji gdy nie będzie można ustalić, w którym momencie konsument dowiedział się o niedozwolonych postanowieniach umownych, bieg terminu przedawnienia rozpocznie się od chwili, od której od konsumenta, który zawarł umowę kredytu frankowego, można oczekiwać świadomości i wiedzy na temat tego, iż jego umowa zawiera niedozwolone postanowienia. Do uchwały nie wydano jeszcze pisemnego uzasadnienia, jednak wydaje się, że początek biegu przedawnienia mógł rozpocząć się od końca 2019 r., a więc po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Państwa Dziubak (C-260/18), gdy sprawy niedozwolonych postanowień umownych zaczęły być nagłaśniane w mediach.

Biorąc pod uwagę powyższe, należy zauważyć, że upływ czasu prowadzi do przedawnienia części roszczeń kredytobiorców o zwrot uiszczonych na rzecz banku świadczeń lub jego części. W przypadku konsumenta przedawnienie nie może rozpocząć się zanim dowie się on o klauzulach w jego umowie lub przy zachowaniu należytej staranności mógł się o tym dowiedzieć. Jednak nie należy zwlekać ze skierowaniem sprawy do postępowania sądowego, ponieważ bezczynność w tym zakresie działa jedynie na niekorzyść kredytobiorcy.

ABC Frankowicza - #2 Roszczenie banku o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału – czy jest zasadne? - 23.06.2021 r.

Skutkiem stwierdzenia w wyroku nieważności umowy kredytu jest obowiązek stron do wzajemnego rozliczenia, czyli zwrotu spełnionych świadczeń pieniężnych. Konsument musi zwrócić otrzymany kapitał, a bank wszystkie otrzymane od konsumenta wpłaty.

Z uwagi na brak umowy, która zobowiązywałaby konsumenta do uiszczania odsetek czy innych opłat, kredytobiorca jest zobowiązany do zwrotu jedynie kwoty udostępnionego kredytu. Stąd określenie, że były kredyt frankowy staje się kredytem darmowym.

Jest to niewątpliwa strata dla banku, dlatego chcąc ją sobie zrekompensować banki wymyśliły, że będą dochodzić od byłych kredytobiorców wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Banki wyliczają wysokość wynagrodzenia jakby kredytobiorca od początku miał kredyt złotówkowy oprocentowany wg. stawki WIBOR.

Należy jednoznacznie wskazać, że roszczenia te są bezpodstawne. Po pierwsze, w polskim prawie brak podstawy prawnej do takich roszczeń. Po drugie, są one sprzeczne z prawem unijnym, które ma chronić konsumentów.

Pozbawienie banku zysku w postaci odsetek jest sankcją za stosowanie w umowach z konsumentami klauzul abuzywnych, czyli tak naprawdę za naruszenie dyrektywy unijnej.

Bezprawny charakter roszczeń banku o bezumowne korzystanie z kapitału po upadku umowy podkreślił także pełnomocnik RP w stanowisku w sprawie pytań prejudycjalnych zadanych TSUE przez Sąd Okręgowy w Gdańsku. Uwzględnienie takich roszczeń doprowadziłoby do sytuacji absurdalnej, w której konsument poniósłby dodatkowe koszty, a bank nie odczułby żadnych negatywnych konsekwencji związanych ze stosowaniem  nieuczciwych klauzul. Stanowiłoby to zatem zaprzeczenie unijnej idei ochrony praw konsumenta, bowiem przyznanie takiego uprawnienia stanowiłoby obejście skutku, jakim jest uznanie umowy za nieważną. W ostatnim orzeczeniu TSUE  z dnia 29 kwietnia 2021 r. również znajdujemy odpowiedź, że bankom przysługują jedynie roszczenia restytucyjne, czyli zwrot wypłaconego kapitału.

Należy wyraźnie podkreślić, że pozwy przeciwko osobom, które wygrały z bankami mają na celu wyłącznie odstraszenie pozostałych kredytobiorców przed zakładaniem spraw przeciwko bankom.

Mając na uwadze powyższe należy wskazać, że przed polskimi sądami wcale nie toczy się wiele spraw z powództwa banków, a te które zostały już zakończone potwierdzają, że takie żądanie nie znajduje oparcia w obowiązujących przepisach prawa. Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 20 lutego 2020 roku wskazał, żena gruncie przepisów polskiego prawa cywilnego nie ma przepisów przewidujących uprawnienie banku do żądania wynagrodzenia za korzystanie przez jego kontrahentów z kapitału na podstawie nieważnej umowy kredytowej” (sygn. akt: I ACa 635/19). Najnowszy wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 19 maja 2021 roku podtrzymuje dotychczasową linię orzeczniczą (sygn. akt I C 609/20).

Do takich samych wniosków prowadzi analiza rozstrzygnięcia TSUE z dnia 4 czerwca 2020 r. C-301/18, w którym wskazano, że w przypadku skorzystania z prawa do odstąpienia od umowy kredytu, konsument nie ma prawa dochodzić odszkodowania z tytułu pożytków uzyskanych z tej kwoty i z tych odsetek. Skoro konsument nie może żądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, to bank też nie ma takiego prawa. Prof. Ewa Łętowska stwierdza, że usiłowanie konstruowania obowiązku wynagrodzenia po stronie banku, za korzystanie z pieniędzy konsumenta, w stosunku do którego kierował roszczenie restytucyjne kredytobiorca-konsument, nie zostało zaakceptowane przez TSUE na gruncie dyrektywy o transakcjach na odległość. Tym mniej zatem prawdopodobna jest aprobata ze strony TSUE podobnych żądań ze strony podmiotu, rozliczającego transakcję upadłą z powodu zastosowania przez ten podmiot klauzuli abuzywnej.

Mając na uwadze powyższe, zasadne jest wystąpienie na drogę sądową przeciwko bankowi celem dochodzenia swoich roszczeń.

Zapraszamy do kontaktu!

ABC Frankowicza - #1 Nieważność umowy kredytu - co to znaczy? - 17.06.2021 r.

Osoby, które zawarły z bankiem umowę kredytową we frankach szwajcarskich mogą starać się o stwierdzenie jej nieważności lub tzw. „odfrankowienie”.

Banki w umowach kredytowych wprowadziły szereg niedozwolonych zapisów umownych, które rażąco naruszają interesy konsumentów i nie zostały z nimi uzgodnione osobiście. Powyższe powoduje ich bezskuteczność, a tym samym od dnia podpisania umowy bank nie miał prawa stosować się do takich klauzul, co stanowi powód do stwierdzenia nieważności umowy.

Dochodzenie swoich praw w zakresie nieważności umowy o kredyt indeksowany lub denominowany jest możliwe wyłącznie na drodze postępowania sądowego.

Stwierdzenie nieważności jest najdalej idącym w skutkach rozstrzygnięciem problemu. W przypadku nieważności umowy następuje całkowite zamknięcie i rozwiązanie kwestii kredytu frankowego. Umowa traktowana jest jako nigdy niezwarta i nieistniejąca.

W momencie stwierdzenia nieważności umowy powstają dwa niezależne od siebie roszczenia, inaczej kondykcje. Skutkiem takiego rozwiązania jest to, że strony winny zwrócić sobie to co od siebie wzajemnie dostały. Jest to najkorzystniejsze rozwiązanie z uwagi na to, że bank zobowiązany jest do natychmiastowego zwrotu wszystkich kosztów poniesionych z tytułu takiej umowy. Bank zwraca kredytobiorcy kwotę wszystkich wpłaconych przez niego rat oraz inne dodatkowe koszty poniesione na rzecz banku, tj. prowizję od udzielonego kredytu, składki z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu. Natomiast kredytobiorca zwraca bankowi faktycznie pożyczony kapitał bez odsetek. Rozliczenie pomiędzy bankiem a kredytobiorcą może mieć miejsce również poprzez wzajemne potrącenie świadczeń, a więc jest zależnie od tego, które z tych roszczeń jest wyższe – bank będzie zwracał kredytobiorcy powstałą nadpłatę lub kredytobiorca będzie musiał spłacić brakującą kwotę do wysokości udzielonego kredytu.

Korzystne skutki stwierdzenia nieważności umowy o kredyt we franku szwajcarskim:

  • kredytobiorca pozbawia się negatywnych konsekwencji umowy, która zwierała niekorzystne klauzule abuzywne,
  • saldo kredytu ulega wyzerowaniu,
  • kredytobiorca pozostaje właścicielem nieruchomości,
  • hipoteka na nieruchomości zostanie wykreślona,
  • brak zwraca kredytobiorcy wpłacone przez niego raty i dodatkowe koszty,
  • odzyskanie zdolności kredytowej.

Jeśli szukacie Państwo pomocy i informacji na temat tego czy zawarta umowa o kredyt we frankach szwajcarskich może zostać uznana przez Sąd za nieważną zapraszamy do kontaktu pod numerem +48 512 024 108 lub na adres email: kontakt@wygrywamyzbankami.pl.

Kredyt we frankach pozew - do jakiego sądu można złożyć pozew?

Co do zasady, mając na myśli kredyt we frankach, pozew można złożyć do sądu właściwego ze względu na siedzibę banku. Zdecydowana większość banków ma siedzibę w Warszawie, wyjątkiem jest Bank BPH S.A. z siedzibą w Gdańsku oraz Santander Consumer Bank S.A.  siedzibą we Wrocławiu.

Ponadto pozew indywidualny można złożyć do sądu właściwego ze względu na miejsce zamieszkania powoda, czyli kredytobiorcy.

Z uwagi na wartość przedmiotu sporu co do zasady właściwym do rozpoznania sprawy będzie sąd okręgowy (roszczenie powyżej 75 000 złotych).

Czym jest kredyt frankowy – czy jest to kredyt walutowy, indeksowany czy denominowany?

Kredyt frankowy jest w istocie kredytem złotówkowym, w którym sztucznie odwołano się do waluty obcej, celem wyliczenia wysokości udzielonego kredytu, a następnie wyliczenia wysokości rat kapitałowo odsetkowych. Kredytobiorca kredytu frankowego nigdy nie otrzymał waluty obcej i przy podpisywaniu umowy nie zakładał, że będzie go spłacał w walucie obcej.

Umowa kredytu indeksowanego to umowa, w której kwota kredytu została podana w PLN, ze wskazaniem indeksacji do waluty obcej, CHF.

Umowa kredytu denominowanego to umowa, w której kwota kredytu została podana w CHF.

W obu przypadkach następuje przeliczenie wartości kredytu według kursu kupna wyznaczonego przez bank.

Kredyt walutowy to kredyt, w którym zarówno wypłata jak i spłata następuje w walucie obcej. W przypadku kredytu walutowego kredytobiorca otrzymuje kwotę w CHF i spłaca raty kapitałowo – odsetkowe w CHF.
Kredyty frankowe nie były kredytami walutowymi.

Jakie znaczenie dla sprawy ma wyrok tsue z dnia 3 października 2019 roku w sprawie państwa Dziubak (c-260/18)?

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie w sprawie kredytów frankowych. Trybunał uznał, że abuzywna klauzula waloryzacyjna powinna być wyeliminowana z umowy. Następnie sąd krajowy ma ustalić, czy po jej usunięciu umowa może nadal być wykonywana (kredyt złotówkowy oprocentowany stawką LIBOR). Jeżeli z przyczyn prawnych istnienie umowy jest niemożliwe, stwierdza się jej nieważność.
Tym samym TSUE wykluczył możliwość zastępowania nieuczciwych postanowień waloryzacyjnych postanowieniami odwołującymi się np. do średniego kursu walut w NBP.

W jakich latach banki proponowały kredyty frankowe?

Kredyty frankowe pojawiły się w ofercie banków już w 2004 roku i były przyznawane do 2012 roku. Największa popularność kredytów frankowych przypada na lata 2005 – 2008.

Jednocześnie należy pamiętać, że możliwe jest także unieważnienie umowy kredytowej zawartej przed wejściem Polski do Unii Europejskiej (1 maja 2004 roku). Należy wówczas wskazywać na sprzeczność zapisów umowy kredytu z przepisami prawa bankowego dot. ustalenia wysokości zobowiązania.

Ponadto wskazać należy, że w dniu 24 stycznia 2009 roku wszedł w życie art. 358 § 2 kodeksu cywilnego, który pozwala na zastąpienie kursów walut określonych w niedozwolonych klauzulach indeksacyjnych średnim kursem NBP. Mimo powyższego, w umowach zawartych po dniu 24 stycznia 2009 roku wciąż możliwe jest dochodzenie powstałej w toku wykonywania umowy kredytowej nadpłaty.

Jakie banki proponowały kredyty frankowe i jaki to teraz bank?

BRE Bank S.A. (obecnie: mBank S.A.)

Bank Millennium S.A.

Bank BPH S.A.

Bank Gospodarki Żywnościowej (obecnie BNP Paribas Bank Polska S.A.)

BNP Paribas Bank Polska S.A.

Dutsche Bank Polska S.A.

Euro Bank .S.A (obecnie: Bank Millennium S.A.)

EFG Eurobank Ergasias S.A. (następnie Polbank EFG, obecnie: Raiffeisen Bank International AG)

Fortis Bank Polska S.A. (obecnie BNP Paribas Bank Polska S.A.)

Getin Bank S.A. (obecnie Getin Noble Bank S.A.)

GeMoney Bank S.A (obecnie Bank BPH S.A.)

ING Bank Śląski S.A.

Kredyt Bank S.A. (następnie BZ WBK S.A., obecnie Santander Bank Polska S.A.)

mBank S.A.

Multibank S.A. (obecnie: mBank S.A.)

Nordea Bank Polska S.A. (obecnie PKO BP S.A.)

PKO BP S.A.

Raiffeisen Bank Polska S.A. (obecnie: Raiffeisen Bank International AG)

Santander Consumer Bank S.A.

Czym są klauzule abuzywne? Na czym polega nieuczciwość kredytu frankowego?

Zgodnie   z   przepisem   art.   3851  §   1   k.p.c.,   postanowienia   umowy   zawieranej   z konsumentem   nieuzgodnione   indywidualnie   nie   wiążą   go,   jeżeli   kształtują   jego   prawa   i obowiązki   w   sposób   sprzeczny   z   dobrymi  obyczajami,   rażąco   naruszając   jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Za   nieuzgodnione   indywidualnie   uważa   się   takie   postanowienia   umowy,   na   treść których   konsument   nie   miał   rzeczywistego   wpływu.   W   szczególności   odnosi   się   to   do postanowień   umowy   przejętych   z   wzorca   umowy   zaproponowanego   konsumentowi   przez bank.

W zawartej przez strony umowie kredytu świadczeniami głównymi w rozumieniu art. 385 1 § 1 zd. 2 KC były świadczenie udzielenia kredytu przez bank oraz świadczenie spłaty tego kredytu przez konsumenta. Charakteru takiego nie miały postanowienia umowne dotyczące sposobu przeliczenia kursu waluty wypłacanego kapitału kredytu i spłacanych rat kredytu, które dotyczyły kwestii ubocznych i bez tych postanowień umowa kredytu mogła i może funkcjonować, zachowując swój charakter.

W umowach frankowych klauzule abuzywne, zakładały przeliczenie kwoty wypłaconego kredytu oraz każdej raty według bankowej tabeli kursów walut. W umowie dochodziło zatem do zachwiania równowagi kontraktowej przez przyznanie bankowi pozycji uprzywilejowanej i niejako władczej wobec kredytobiorcy, poprzez nadanie bankowi prawa kształtowania kursu waluty w sposób całkowicie dowolny, również w zupełnym oderwaniu od kursu średniego NBP i od kursów rynkowych.

Przykład klauzul abuzywnych zawartych w umowie Banku Millennium S.A.:

  1. „Kredyt jest indeksowany do CHF po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w banku Millenium w dniu uruchomienia kredytu lub transzy.” (§ 2 ust. 2 Umowy),
  2. „Kredytobiorca zobowiązuje się spłacić kwotę kredytu w CHF ustaloną zgodnie z § 2 w złotych polskich z zastosowaniem kursu sprzedaży CHF obowiązującego w dniu płatności raty kredytu zgodnie z Tabelą kursów walut obcych banku Millenium S.A.” (§ 7 ust. 1).
Jak na sprawę frankową wpływa podpisanie aneksu, a co za tym idzie spłacanie rat bezpośrednio w CHF?

Zawarcie aneksu umożliwiającego spłatę rat kapitałowo – odsetkowych bezpośrednio w walucie obcej co do zasady nie powinno wpływać na sprawę frankową, bowiem umowę oceniamy na dzień jej zawarcia.

Jak dochodzić swoich praw przed sądem?

Istnienie klauzul abuzywnym uzasadnia wystąpienie przeciwko bankowi na drogę postępowania sądowego.

W tym celu rekomendujemy zgłoszenie do kancelarii celem dokładnej analizy oraz dokonania wstępnych wyliczeń.

Podstawowa dokumentacja potrzebna do złożenia pozwu?

Do przygotowania pozwu konieczna jest umowa kredytu oraz historia spłaty. Ponadto warto przekazać aneksy, jeżeli były zawierane oraz regulamin kredytu/warunki ogólne umowy.

Do sprawy nie są potrzebne harmonogramy przesyłane przed bank.

Jak zdobyć potwierdzenia płatności?

Celem wykazania wysokości roszczenia konieczne jest udokumentowanie wszystkich wpłat z tytułu rat kapitałowo – odsetkowych na rzecz banku.

Nie każdy bank zapewnia elektroniczny dostęp do historii rachunku za tak długi okres, wobec czego konieczne będzie wystąpienie do banku z wnioskiem o wydanie zaświadczenia dot. spłaty kredytu. Bank ma ustawowy obowiązek prowadzić pełną dokumentację dotyczącą wykonywania umowy kredytu, ma także obowiązek udostępnić klientowi te informacje na jego żądanie.

Wniosek o wydanie zaświadczenia należy wysłać listem poleconym na adres siedziby banku lub złożyć w placówce bankowej.

Za wydanie zaświadczenia bank może pobrać dodatkową opłatę.

Ile wynosi opłata od pozwu?

Ustawodawca ujednolicił opłatę od pozwu w sytuacji, gdy z roszczeniem wynikającym z czynności bankowej występuje konsument. Wysokość opłaty, nienależnie od wysokości kredytu i dochodzonego roszczenia wynosi 1 000 zł.

Jakie dowody będą potrzebne w postępowaniu przeciwko bankowi?

W postępowaniach dotyczących kredytów frankowych długość postępowania w dużej mierze zależy od tego w jaki sposób sąd zdecyduje się prowadzić proces i przeprowadzenie jakich dowodów uzna za konieczne.

Niektóre czynności udaje się przyspieszyć poprzez wykorzystanie możliwości przeprowadzenia rozprawy zdalnej oraz przesłuchania świadków na piśmie, jednak wciąż trzeba się liczyć z tym, że proces może potrwać do 2/3 lat (obie instancje).

Jak długo trwają sprawy frankowiczów w sądach?

W postępowaniach dotyczących kredytów frankowych długość postępowania w dużej mierze zależy od tego w jaki sposób sąd zdecyduje się prowadzić proces i przeprowadzenie jakich dowodów uzna za konieczne.

Niektóre czynności udaje się przyspieszyć poprzez wykorzystanie możliwości przeprowadzenia rozprawy zdalnej oraz przesłuchania świadków na piśmie, jednak wciąż trzeba się liczyć z tym, że proces może potrwać do 2/3 lat (obie instancje).

Czy kredytobiorcy są przesłuchiwani przez sąd?

Tak, przesłuchanie kredytobiorców jest konieczne dla wykazania, że bank nie informował o nieograniczonym ryzyku kursowym związanym z kredytem frankowym.

Sąd oraz pełnomocnicy stron będą zadawać pytania m.in. dotyczące czynności poprzedzających zawarcie umowy kredytu, tego czy proponowano także kredyt złotówkowy, czy kredytobiorca miał zdolność, aby zaciągnąć kredyt w złotówkach, czy przedstawiano mu symulacje dotyczące wahań kursów walut, czy klient był świadomy ryzyka kursowego, czy kredytobiorca miał możliwość negocjowania umowy, czy istniała możliwość spłacania kredytu bezpośrednio w walucie obcej od początku trwania umowy.

Wyroki w sprawach frankowych

W przypadku uwzględnienie powództwa przeciwko bankowi sąd może umowę odfrankowić  lub unieważnić.

W przypadku odfrankowienia sąd, opierając się na opinii biegłego sądowego, oblicza wysokość rat, które powinny być spłacone przez kredytobiorcę gdyby w umowie nie zawarto klauzul abuzywnych. Innymi słowy jaka kwota powinna zostać wpłacona do banku, gdyby w umowie nie było odwołania do waluty obcej i kredyt był spłacany bez mechanizmu indeksacji, tak jakby był to zwykły kredyt złotówkowy, oprocentowany stawką LIBOR.

W takiej sytuacji sąd pozostawia umowę w mocy, zasądza nadpłatę kredytu na rzecz konsumenta i ustala dalszą spłatę kredytu po jego przeliczeniu jak kredytu złotówkowego.

W przypadku unieważnienia umowy sąd ma dwie możliwości:

  1. zastosować teorię salda. Wówczas sąd porównuje wysokość otrzymanego przez kredytobiorcę kredytu z jego dotychczasowymi spłatami. Jeżeli kredyt jest już nadpłacony to zasądza na rzecz kredytobiorcy nadpłatę, a jeżeli kredytobiorca nie spłacił jeszcze całego kapitału stwierdza tylko nieważność umowy.
  2. Zastosować teorię dwóch kondykcji. W takim wypadku sąd zasądzi na rzecz kredytobiorcy całą kwotę wpłaconą dotychczas z tytułu zaciągniętego kredytu, czyli równowartość wszystkich uiszczonych rat kapitałowo – odsetkowych.
Kwestia przedawnienia roszczeń

Powyższe możliwości sądu w różny sposób kształtują również kwestie przedawnienia.

Co do zasady w przypadku odfrankowienia sąd może wziąć pod uwagę 10 letni okres przedawnienia, czyli przyjąć do wyliczenia nadpłaty raty uiszczone w ostatnich 10 latach.

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku ustalenia nieważności kredytu i zastosowania teorii dwóch kondycji.

Co do zasady sąd nie uwzględni zarzutu przedawnienia przy zastosowaniu teorii salda.

Oczywiście powyższe założenia nie są absolutne, nie wykluczone, że dodatkowa argumentacja przekona sąd do nieuwzględniania zarzutu przedawnienia (np. zarzut nadużycia prawa podmiotowego). Co więcej, w przypadku uwzględnienia zarzutu przedawnienia przy zastosowaniu teorii dwóch kondykcji, konsument może także podnieść zarzut przedawnienia roszczeń banku o zwrot kapitału kredytu.